• 8
  •  
  •  
  •  
  •  
    8
    Udostępnienia

551 total views, 1 views today

Kiedy w Sylwestra puszczaliście w niebo petardy, mijały czterdzieści dwa lata od polskiej premiery Lotu nad kukułczym gniazdem. Dwa lata temu przeczytałem książkowy pierwowzór, którego twórca – nieśmiertelna ikona ruchu hipisowskiego, Ken Kesey – zahipnotyzował mnie swoim unikalnym stylem.

Chcąc nie chcąc, grudniowe święta kojarzą mi się głównie z kulturą, a co za tym idzie z osobliwymi podopiecznymi demonicznej siostry Ratched. Czasami się zdarza, że ocena wystawiona przez użytkowników Filmwebu jest z dupy wzięta, ale nie w przypadku “Lotu”, który notuje 8,5. Film zdobył pięć Oscarów i sześć Złotych Globów. Nie znam zbyt wielu obrazów równie hojnie obdarowanych prestiżowymi statuetkami. W tym przypadku liczba statuetek tylko potwierdza, że Lot nad kukułczym gniazdem to dobry film.

 

KEN KESEY NIE OGLĄDAŁ FILMU

W wywiadzie udzielonym Robertowi Faggenowi, Ken Kesey – zapytany o to, co sądzi o filmie – powiedział:

Nigdy go nie obejrzałem. Kłóciliśmy się z prawnikami, a przedmiotem sporu była wysokość mojego wynagrodzenia. Strzelałem im fochy. Powiedzieli: „Dlaczego tak zgrzytasz, będziesz pierwszy w kolejce do kina.” Przysiągłem na Boga w obecności prawników, że nigdy go nie zobaczę i naprawdę nie chciałbym pójść do nieba, żeby zobaczyć tych prawników chwytających mnie za słowo. Wiesz, musisz naprawdę nisko upaść, żeby kłamać prawnikowi.

 

OBSADZENIE GŁÓWNYCH RÓL CZĘSTO SPRAWIA PROBLEMY

Tak było i tym razem. Kto oglądał Lot nad kukułczym gniazdem, najprawdopodobniej nie wyobraża sobie, że główne role mogliby grać inni aktorzy niż Jack Nicholson i Louise Fletcher. Jestem zdania, że jeśli w ciągu ostatniego półwiecza, ktoś miał dobrze zagrać wariata, to mógł to zrobić tylko Jack Nicholson. To wybitny aktor, który dowodził swoich umiejętności również w Lśnieniu. Stworzył kreację, która według mnie uratowała dzieło Kubricka.

Z najbardziej znanych aktorów, do roli McMurphy’ego typowano Marlona Brando i Burta Reynoldsa. Jeśli chodzi o postać siostry Ratched, filmowcy zastanawiali się pomiędzy Anne Bancroft, Collen Dewhurst czy Geraldine Page.

 

DOBRY FILM ZE ZŁYM ZAKOŃCZENIEM?

Jedno ze studiów filmowych naciskało na zmianę zakończenia. Konkretnie, było to 20th Century Fox. Właściciele wytwórni chcieli przepisać sceny pokazujące, co stało się dalej z McMurphym. Jednak producenci filmu nie spełnili wymagać 20th Century Fox i poszukali innej wytwórni.

 

AURA SZPITALA PSYCHIATRYCZNEGO

Danny DeVito stworzył sobie wyimaginowanego przyjaciela. Cóż, pewnie większość z Was miała podobne doświadczenia w dzieciństwie, aczkolwiek aktor skorzystał z siły własnej wyobraźni dopiero na planie „Lotu”.

Ze względu na harmonogram zdjęć, DeVito musiał opuścić swoją przyszłą żonę i wyjechać ponad 3000 mil od domu. Tęsknota sprawiła, że DeVito posiłkował się „rozmowami z duchem”. Lekarz pracujący na planie filmowym nie miał do tego zastrzeżeń, tak długo jak aktor zdawał sobie sprawę, że jego „przyjaciel” jest tylko wytworem wyobraźni.

Za to w przypadku Sydney’a Lassick’a – aktora grającego postać Charliego Cheswick’a – załoga miała poważne obawy o jego kondycję psychiczną. Lassick emanował emocjami targającymi postacią lękliwego Cheswicka, wybuchał w sposób trudny do przewidzenia.

Kulminacja nastąpiła podczas finalnej sceny między Nicholsonem a Sampsonem. Wtedy pacjenci – w tym Lassick – obserwowali ujęcie, ale postać Cheswicka zachowywała się w sposób najbardziej irracjonalny. Aktor był tak roztrzęsiony, że musiał opuścić plan zdjęciowy i się uspokoić.

A ja cały czas podziwiam Lassick’a za stworzenie tak doskonałej postaci. A Wy?

 

LOT NAD KUKUŁCZYM GNIAZDEM INKASUJE 5 OSCARÓW

W roku premiery, Lot nad kukułczym gniazdem zdobył komplet pięciu statuetek – najlepsze zdjęcia, najlepszy reżyser, najlepszy aktor, najlepsza aktorka i najlepszy scenariusz. Było to pierwsze takie osiągnięcie od 1934 roku, kiedy te nagrody powędrowały do It Happened One Night – nawiasem mówiąc, również dobry film.

 

“JEDNA KUKUŁKA WYLECIAŁA Z GNIAZDA”

Taki tytuł nosił artykuł opublikowany kiedyś w The Statesman Journal. W tekście opisano historię jednego z prawdziwych pacjentów szpitala psychiatrycznego, który wypadł przez otwarte okno i uległ wypadkowi. Okazało się, że jeden z członków załogi robiącej film zapomniał je zamknąć.

 

POŚWIĘCENIE DLA DOBRA PRODUKCJI

Aktorzy grający dysfunkcyjnych pacjentów szpitala psychiatrycznego, nocowali na planie filmowym, a konkretnie w szpitalu, w którym kręcono zdjęcia. Chcieli poczuć, jak to jest być hospitalizowanym w podobnym miejscu i lepiej zrozumieć motywacje poszczególnych bohaterów przedstawionych zarówno w powieści, jak i w scenariuszu.

Vincent Schiavelli poszedł o krok dalej i spotkał się z kilkoma osobami przebywającymi w szpitalu psychiatrycznym, co dało mu jeszcze lepszy ogląd sytuacji ludzi z problemami psychicznymi.

Lot nad kukułczym gniazdem to dobry film. Świadczy o tym nie tylko doskonały materiał bazowy, jakim była książka Kena Kesey’a, ale również genialna gra aktorska i poświęcenie ze strony ekipy, aby jak najlepiej zrealizować produkcję. Powtórzę raz jeszcze – jeśli nie oglądaliście tego filmu, to czym prędzej to nadróbcie.

 

ŹRÓDŁA:

Zdjęcie pochodzi ze strony Flickr – Fot. Joe Mabel

Mental Floss