• 44
  •  
  •  
  •  
  •  
    44
    Udostępnienia

847 total views, 2 views today

Jeśli nigdy nie przerażała Cię wizja całkowitego zniewolenia społeczeństwa przez system, to znaczy, że nie czytałeś „Roku 1984” George’a Orwella. Ta wybitna książka mówi jak wkrótce może wyglądać świat, jeśli będziemy głusi i ślepi na narodziny Wielkiego Brata.

Od przeczytania ostatniej strony minął już rok z okładem. Mimo to pamiętam doskonale większość opisanych przez Orwella scen, a w szczególności sam początek – jedną z pierwszych stron – bo uderzyło mnie, z jaką dokładnością autor przedstawił nasze czasy.

 

Do przyszłości czy przeszłości, do czasów, w których myśl jest wolna, w których ludzie różnią się między sobą i nie żyją samotnie – do czasów, w których istnieje prawda, a tego co się stało, nie można zmienić.

Z epoki identyczności, z epoki samotności, z epoki Wielkiego Brata, z epoki dwójmyślenia – pozdrawiam was!

 

Jeśli znacie twórczość Georga Orwella, to musicie wiedzieć, że autor „Roku 1984” i „Folwarku zwierzęcego” żył i tworzył w pierwszej połowie XX wieku. Zmarł w 1950 roku, mając zaledwie 47 lat nie zdając sobie sprawy, że opisana przez niego historia to nie fikcja, tylko zupełnie bliska przyszłość.

 

Tutaj znajdziesz “Rok 1984” w najkorzystniejszych cenach – wydanie z 2018.

 

Orwell napisał tę powieść pod wpływem kontaktu z systemem stalinowskim, z którym miał po raz pierwszy do czynienia w Hiszpanii podczas wojny domowej w 1936 roku. Pojechał na Półwysep Iberyjski jako dziennikarz i sympatyk strony republikańskiej. Widział inwigilację i społeczeństwo uwięzione za niewidzialnymi kratami.

Jako sympatyk antystalinowskiej partii POUM musiał uciekać przed zorganizowaną przeciwko niemu nagonką. Podpisano na niego wyrok śmierci, więc nie miał innego wyjścia. Swoje przeżycia opisał później w zbiorze reportaży zatytułowanym „W hołdzie Katalonii”.

 

ROK 1984 PO POLSKU

Orwell chciał wyrazić sprzeciw wobec reżimu stalinowskiego, więc napisał Rok 1984 – futurystyczną antyutopię o licznych podtekstach politycznych. Co ciekawe, pierwszy polski przekład ukazał się w 1953 roku, jednak jego dystrybucja w Polsce była niemożliwa. Jedynie działacze będący na emigracji we Francji mogli zapoznać się z treścią utworu.

Kraj nad Wisłą oplatały czerwone macki komunizmu, a szeroko zakrojona cenzura nie dopuszczała do głosu inteligentnych ludzi. Świadczą o tym wszelkiego rodzaju przestępstwa popełnione przez komunistów i wymierzone w ludzi chcących ratować kraj przed czerwoną zarazą. Co jakiś czas na jaw wychodzą kolejne grzechy reżimu komunistycznego. Jednak nikt nie wie, jak wiele rzeczy nadal pozostaje w cieniu, poza świadomością polskiego społeczeństwa.

Pierwsze wydanie, które pojawiło się w Polsce przed 1989 rokiem, było przedrukiem tłumaczenia sporządzonego na emigracji we Francji przez Juliusza Mieroszewskiego. Książka krążyła w drugim obiegu. Jestem ciekawy jak wielu Polakom otworzyły się oczy po jej przeczytaniu.

 

KOMUNIŚCI MÓWIĄ, ŻE ICH NIE MA, ALE JAKA JEST PRAWDA?

Choć od upadku komunizmu w Polsce minęło już ponad 25 lat, to wciąż wiele kwestii opisanych przez Orwella pozostaje aktualnych. Cenzura zmieniła się w szeroko zakrojoną inwigilację społeczeństwa, o czym mogą świadczyć liczne afery na szczeblu rządowym.

Polska to w pewnym sensie wciąż „Folwark zwierzęcy” ukrywający się pod płaszczykiem oczyszczonego i wolnego kraju. Niestety, dzisiaj cała Europa wygląda podobnie. Choć kraje różnią się między sobą bogactwem i kulturą, to sposób rządzenia na przestrzeni lat wcale się nie zmienił.

Gdybym mógł sobie czegoś zażyczyć i od razu by się to spełniło, to chciałbym, żeby Rok 1984 był dogłębnie analizowany przez uczniów szkół średnich. Niestety wiem, że tak się nie stanie. Nie od dzisiaj wiadomo, że rządzenie nieuświadomionymi ludźmi jest o wiele łatwiejsze niż walka z oświeconym suwerenem.

Już starożytni Egipcjanie wmawiali ludności, że zaćmienie Słońca to wyraz boskiego gniewu. Dzisiaj nikt by w to nie uwierzył, ale czytając książkę Orwella, mam wrażenie, że władza i społeczeństwo to naprawdę dwa odrębne światy. Przebiegłe wilki bezustannie pilnują stada beczących w zagrodzie owiec.

Gdybym miał uprościć opisane przez Orwella rzeczy, to najłatwiej będzie zatrzymać się przy porównaniu do owiec i wilków. Jednak jakby tego było mało, nasza zagroda stoi na równym jak stół polu, żeby nikt nie mógł się ukryć za pagórkiem albo kępką wysokiej trawy i robić coś, co nie spodobałoby się najważniejszym ludziom w państwie.

 

O CZYM JEST ROK 1984?

To przerażająca wizja świata rządzonego przez bezwzględną Partię, na czele której stoi widmo Wielkiego Brata. Każdy członek organizacji podlega bezwzględnej i dogłębnej inwigilacji. Człowiek nie może nawet pomyśleć czegoś, co byłoby niezgodne z założeniami rządzących, ponieważ Policja Myśli czuwa i tylko czeka na potknięcie.

Są jednak ludzie, którzy nie chcą żyć w chorym systemie i za wszelką cenę próbują się wyrwać z kajdan założonych im przez Partię.

 

Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny.

 

Rok 1984 to przerażająca powieść. Orwell pokazuje, że Partia jest wszechmocna i ma sposób na każdego człowieka. Jeśli nie pomaga zastraszanie, groźby wycelowane w rodzinę czy nawet tortury, to można sfałszować przeszłość danego człowieka.

Wszystko po to, by podtrzymać przy życiu mit o nieomylności Partii. Psy spuszczone ze smyczy Wielkiego Brata rozwiążą każdy problem. Jeśli trzeba zniszczyć człowieka, to nie wahają się tego zrobić.

 

Pod konarami kasztana, Pan sprzedał mnie, a ja Pana…

 

To okrutny obraz świata, w którym aktualnie żyjemy. Może nie dosłownie, bo przecież wciąż w społeczeństwie mają rację bytu takie cechy jak miłość, nadzieja czy człowieczeństwo. W wizji Orwella nie było miejsca na podobne kwestie. Świat rządzony przez Partię był zimniejszy niż nasze realia.

To ponadczasowe arcydzieło literatury opiera się na wciąż aktualnej koncepcji. Nie bądźmy na to zamknięci. Tę książkę każdy powinien przeczytać, ku przestrodze.

W przeciwnym razie przyjdzie nam się kiedyś obudzić w zimnych kajdanach systemu mającego jednostkę zaledwie za trybik wielkiej machiny. Nie pomoże zakorzeniona głęboko w ludziach potrzeba działania, swobodnego myślenia i wreszcie chęci pozbycia się tych łańcuchów.

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, to polecam przeczytać artykuły na temat pisarzy, którzy żałowali napisania swoich największych dzieł oraz o artystach, którzy wpadli w szpony nałogów.

 

ŹRÓDŁA:

Cytaty użyte w tekście pochodzą z książki George’a Orwella pt. Rok 1984.