5 opowieści o wampirach, które mogły się wydarzyć naprawdę

5 opowieści o wampirach, które mogły się wydarzyć naprawdę
  • 3
  •  
  •  
  •  

Wampir, czyli żywy trup przeniknął do popkultury głównie dzięki powieści Brama Stokera – Dracula. Pisarz stworzył wzorzec rasowego wysysacza krwi rodem z Transylwanii. Do dzisiaj horrory i książki o wampirach budzą sporo emocji.

Wystarczy wspomnieć sławne Miasteczko Salem Stephena Kinga. Utwór potraktowałbym jako współczesną interpretację nieco przeterminowanego już Draculi.

Dzisiaj chyba nikt nie wierzy w zjawiska nadprzyrodzone – nie licząc ludzi dzwoniących do wróżek, które w swoich kolorowych kubeczkach mają trochę za dużo dżinu w stosunku do toniku. Tacy ludzie są chyba zdolni uwierzyć absolutnie we wszystko. Jednak sama idea wampiryzmu nigdy nie przestała być interesująca. Filmowcy i pisarze lubią odwoływać się do tego starego jak wschodnia cywilizacja i sprawdzonego motywu.

Na dodatek istnieje coś takiego jak koncepcja wampiryzmu emocjonalnego. Zatem odwołania do krwiożerców pojawiają się również w publikacjach psychologicznych. Sam jestem teraz na etapie oglądania serialu Cryminal Minds, który opowiada o pracy profilerów kryminalnych z jednostki badań behawioralnych.

W serialu opisywano dewiacje związane z wampiryzmem – na przykład czerpanie satysfakcji seksualnej z picia krwi podczas stosunku albo radość z pogarszania samopoczucia innych.

We współczesnej kulturze masowej istnieje wiele odmian wampirów. Dzisiaj jednak chciałbym się skupić na tym, co najciekawsze. Zastanawialiście się kiedyś czy niektóre opowieści o wampirach mogły naprawdę mieć miejsce?

ELŻBIETA BATORY – WAMPIRZYCA Z SIEDMIOGRODU

Była siostrzenicą króla Stefana Batorego i do dzisiaj uchodzi za najbardziej znaną seryjną morderczynię wszechczasów. W dzieciństwie Elżbieta była świadkiem dwóch makabrycznych wydarzeń, które mogły mieć wpływ na jej późniejsze życie.

Cygan został oskarżony o sprzedanie dzieci Turkom. Mężczyznę skazano na śmierć, a egzekucję wykonano zaszywając nieszczęśnika w rozciętym brzuchu martwego konia. Siedem lat później widziała jak jeden z jej kuzynów zarządził obcięcie nosów i uszu pięćdziesięciu czterem zbuntowanym chłopom.

Jedna ze sług hrabiny wmówiła jej ze strachu, że odbierając komuś krew można przejąć jego fizyczne i duchowe cechy. Elżbieta bała się starości, więc pomyślała, że mordując młodych ludzi może się odmłodzić.

Podobno hrabina prowadziła rejestr zbrodni, w którym spisała zabitych służących – miało ich być aż sześćset pięćdziesięciu. Istnieje podejrzenie, że kąpała się we krwi zabitych nieszczęśników licząc na odmłodzenie.

LEGENDA EDIMMU

Edimmu to duch znany w religii sumeryjskiej – jakieś 4000 lat przed Chrystusem. Sumerowie twierdzili, że Edimmu to duchy tych, którzy zostali niewłaściwie pochowani. Zmarli mieli się mścić na żywych i zajmować się wysysaniem energii życiowej z młodych osób. Uważano, że Edimmu wywołują choroby i próbują skłócić zwykłych śmiertelników.

WAMPIRY CZARNEJ ŚMIERCI

Dzisiaj szacuje się, że około 60% ludności Europy zmarła w wyniku pandemii dżumy, która wybuchła w XIV wieku w Chinach. Potem jedwabnym szlakiem przeniosła się na Krym, a dalej rozprzestrzeniła się na basen Morza Śródziemnego.

Musiało minąć aż 150 lat, żeby populacja Europejczyków znowu się odbudowała. Jednak dżuma nie mordowała ludzi tylko w XIV wieku, bo ogniska epidemii rozpalały się co jakiś czas aż do schyłku XIX wieku.

W północnej i środkowej części Europy sądzono, że ofiarami zarazy są tylko wampiry. Z kolei na południu wierzono, że to właśnie Czarna Śmierć przyciąga żywe trupy. W ten sposób zaczęto szukać osób podejrzanych o bycie krwiożercą. Potem pozbywano się oskarżonych, żeby nie ściągnąć na siebie kolejnej śmiercionośnej epidemii.

Do dzisiaj znajdowane są groby, w których czaszka denata leży między nogami, a nie tam, gdzie powinna się znajdować. Są też szkielety przebite osikowymi kołkami albo pochowane twarzą do ziemi. Wierzono, że dzięki temu wampir nie wstanie z grobu i nie przyciągnie Czarnej Śmierci. Co ciekawe, wiele takich grobów znaleziono właśnie w Gliwicach – pisały o tym chyba wszystkie światowe media.

WŁAD PALOWNIK – DRAKULA

Hospodar wołoski był dla Brama Stokera pierwowzorem postaci Draculi – co miało oznaczać syna Diabła. Nic dziwnego, skoro zwykł nabijać swoich przeciwników na pale i nie należał do najbardziej łaskawych władców świata – przynajmniej tak głosiły legendy na jego temat.

Dracula popadł w konflikt z kupcami zagranicznymi. Ograniczył im dostęp do jarmarków Wołoszczyzny. Wywiązała się z tego wojna propagandowa. Zaczął się proceder oczerniania Włada Palownika, który dość szybko musiał uciekać z Siedmiogrodu.

Zaczęto publikować opowieści o rzekomym okrucieństwie hospodara. Mówiło się, że gotował ofiary żywcem, nabijał na pale matki i przybijał do ich piersi niemowlęta.

Kiedy Dracula umarł, zaczęto drukować opowieści na jego temat – na początku głównie na terenie Niemiec. Pisali o nim, że wysysał z ludzi krew. Gdyby dzisiaj powstały opowieści o krwiożerczym Palownku, to należałyby do tak zwanego pulp fiction – literatury mającej zaspokoić najniższe gusta czytelnicze.

Jakoś w XV wieku legenda Draculi została zapomniana i odżyła na nowo dopiero dzięki opowieści Brama Stokera.

MERCY BROWN – WAMPIRZYCA Z RHODE ISLAND

Mówi się o tym zdarzeniu, że to najlepiej udokumentowany przypadek wampiryzmu z XIX wieku. Tyle, że ciężko powiedzieć, że w tej historii naprawdę chodziło o jakiegokolwiek krwiożercę. Najprościej mówiąc, przypadek z Rhode Island można opisać jako zbezczeszczenie zwłok członków rodziny Brown, a potem nazwanie tego procederu uśmierceniem groźnego wampira.

Czasami słyszę określenie Bóg luk. Niektórzy tak mówią na wszelkiego rodzaju religie i wierzenia. W tym przypadku pasowałoby to idealnie, bo sprawa Mercy Brown nigdy nie byłaby opisana, gdyby nie gruźlica.

U schyłku XIX wieku choroba nie była jeszcze dokładnie znana. W każdym razie nie tak dobrze jak legendy o wampirach, które przyszły do Nowej Anglii stosunkowo późno – biorąc pod uwagę to jak dawno były znane we wschodniej Europie.

Troje członków rodziny Brown umarło z powodu infekcji gruźlicy. Kiedy zachorował również młodszy syn Edwin, wybuchła panika związana z obecnością wampirów w mieście. Ktoś uznał, że to jeden z dotychczas zmarłych członków rodziny jest krwiożercą i próbuje przeciągnąć na drugą stronę pozostałych przy życiu krewnych.

Rodzina zezwoliła na ekshumację zwłok. W wydarzeniu brali udział wieśniacy, miejscowy lekarz i reporter. Obejrzeli zwłoki trzech osób i tylko trup Mercy Brown wyglądał inaczej niż powinien. Lekarz uznał, że ciało dziewczyny nie rozłożyło się tak dobrze jak powinno. Oczywiście było tak dlatego, że ciało dziewczyny przez długi czas przebywało w bardzo zimnej krypcie, co opóźniło rozkład.

Jednak gawiedź uznała, że to wampirzyca. Rozkrojono ciało, wyjęto serce i wątrobę, którą potem spalono. Z popiołu zrobiono zawiesinę, którą musiał wypić młody Edwin. Wieśniacy wierzyli, że mikstura z narządów zabitego upiora pomoże uzdrowić chłopca. Tak się jednak nie stało, bo Edwin umarł niespełna dwa miesiące później.

Oto kilka legend o wampirach, które mogły lub zdarzyły się naprawdę. Mam nadzieję, że znowu udało mi się Ciebie czymś zainteresować. Jeśli spodobał Ci się ten tekst, to obserwuj fanpage bloga, żeby być na bieżąco z kolejnymi publikacjami.

Jeśli znasz inne historie o wampirach, o których tu nie napisałem – zostaw komentarz. Chętnie dowiem się czegoś jeszcze.

ŹRÓDŁA:

Zdjęcie pochodzi ze strony www.pexels.com.

rd.com – Reader’s Digest

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *