Halloween, czyli jak kościół katolicki przejął pogański zwyczaj i udaje, że to nieprawda

upiorna noc halloween
  • 3
  •  
  •  

Choć kościół wciąż widzi w Halloween zagrożenie w postaci odradzającego się pogaństwa, to obecnie to święto nie ma już nic wspólnego z kultem religijnym. I choć wielu przedstawicieli kleru – jak co roku – będzie powtarzało, że zabawa w duchy to nowoczesny pomysł na odciągnięcie ludzi od kościoła, to nieprawda.

Noc duchów jest znacznie starsza od chrześcijaństwa. Jednak obecnie stanowi zaledwie coroczny happeningiem dla fanów horrorów, słodyczy i przebierania się w postacie z najmroczniejszych dzieł popkultury. W tym roku wigilia Święta Zmarłych przypada w środę – 31 października.

 

SIŁY NATURY CZCZONE PRZEZ CELTÓW

W czasach przedchrześcijańskich, zarówno ludy słowiańskie jak i celtyckie czciły te same siły natury, bóstwa i podstawowe zasady kosmosu rządzące światem. Dopiero później, wraz z rozwojem kulturowym i separacją językową, te same uroczystości przybrały różne nazwy.

Wiedza Celtów opierała się na dokładnej analizie rocznego cyklu przemian w przyrodzie. Na jej podstawie druidzi stworzyli kalendarz. Zima była czasem przemian, wiosna czasem radości, lato służyło rozkwitowi, a jesień to czas refleksji i tajemnicy.

Ważnym dla Celtów okresem była noc z 31 października na 1 listopada. To właśnie wtedy według wyliczeń druidów kończyło się lato. Celtowie nazywali ten dzień świętem Samhaina, które wiązało się z zakończeniem żniw i roku księżycowego.

Kiedy miłosierni chrześcijanie wypalili pogaństwo ogniem i wytłukli szablami, nastał czas monoteistycznej religii katolickiej. Europa stała się chrześcijańska. Kler chciał zwalczyć wszelkie pozostałości pogańskich wierzeń. Jednak dość szybko okazało się, że nawet Bóg Ojciec nie jest w stanie przekonać prostych ludzi do porzucenia dawnych tradycji.

Kościół przełknął tę gorzką pigułkę i postanowił wprowadzić do katolickiego kalendarza Święto Zmarłych. W ósmym wieku papież Grzegorz III wyznaczył 1 listopada na uhonorowanie Wszystkich Świętych. Oficjalnie do wigilii Święta Zmarłych kościół do dzisiaj się nie przyznaje.

Z biegiem lat tradycje związane ze świętem duchów ewoluowały i dzisiaj paraduje się po mieście w strasznych kostiumach i wyłudza słodycze albo organizuje się z tej okazji przyjęcia.

 

UPIORNA NOC HALLOWEEN

31 października był dla Celtów mrocznym dniem. Wtedy kończyło się lato i wierzono, że zaraz potem rozpocznie się mroczna i mroźna zima. Pora roku, która często wiązała się z ludzką śmiercią. Słabsze jednostki często nie dawały rady znieść europejskich mrozów. Celtowie uważali, że w noc poprzedzającą rozpoczęcie nowego roku zacierała się granica między życiem i śmiercią.

Ponad 2000 lat temu ludzie byli całkowicie zależni od sił natury. Niestabilność pogody i obecność kataklizmów – jak np. niszczenie plonów przez mrozy czy susze – skłaniała Celtów do wierzenia w to, że życie w harmonii z duchami uchroni ich przed niechybną śmiercią.

Wierzono, że duchy pomogą druidom uchronić lud podczas zimy. Według wierzeń w noc Samhain duchy zmarłych zstępowały na ziemię, by znaleźć sobie żywych ludzi, by zagnieździć się w nich na kolejny rok.

Celtowie chcieli tego uniknąć. Szukano sposobów na zniechęcenie duchów do wstępowania w ciała żywych. Celtowie gasili ogniska, pochodnie i kaganki, żeby ich domy wyglądały na opuszczone i ponure. Poza domem wystawiano jedzenie, by duchy mogły się posilić i odejść.

Mieszkańcy wiosek przebierali się w skóry zwierząt, łachy brudnych włóczęgów i chodzili po okolicy, dzięki czemu duchy miały czuć się zniechęcone. Składano nawet ofiary ze zwierząt by przypodobać się siłom natury.

 

RZYMIANIE PRZEJĘLI CELTYCKIE ZWYCZAJE

W pierwszym stuleciu naszej ery Rzymianie opanowali Wyspy Brytyjskie, północną Francję i inne rejony zamieszkiwane przez ludy celtyckie. W ciągu czterystu lat panowania na tych ziemiach, Rzymianie połączyli dwa romańskie festiwale ze świętem Samhain.

Pierwszym festiwalem była Feralia – rzymskie święto upamiętniające zmarłych. Kolejnego dnia czczono pamięć Pomony, bogini owoców i drzew. Atrybutem bogini było jabłko – być może z tego wynika tradycja przygotowywania jabłek w karmelu na 31 października.

 

HALLOWEEN A KOŚCIÓŁ KATOLICKI

13 maja 609 roku papież Bonifacy IV poświęcił panteon w Rzymie w celu upamiętnienia wszystkich chrześcijańskich męczenników. Wtedy ustanowiono Dzień Wszystkich Męczenników. Dopiero później, papież Grzegorz III zmienił nazwę na Wszystkich Świętych i przesunął obchody z 13 maja na 1 listopada.

W okolicach X wieku, chrześcijaństwo powoli obejmowało wszystkie celtyckie tereny. Religia katolicka wypierała zwyczaje druidów, ale kler i tak  musiał się zgodzić na pewne kompromisy. Papież chciał czcić wszystkich świętych, ale Celtowie nadal upamiętniali również zmarłych. Dlatego kościół musiał ustanowić 2 listopada Dzień Zaduszny.

Choć w teorii Wszystkich Świętych przestało być pogańskim świętem Celtów, to w praktyce niewiele się zmieniło. Obchody nadal polegały na rozpalaniu wielkich ognisk i przebierankach. Jednak zamiast zwierząt i włóczęgów, ludzie wybierali kostiumy świętych męczenników, aniołów i diabłów.

 

HALLOWEEN W AMERYCE

Kiedy Ameryka Północna była jeszcze w kawałeczkach, święto obchodzono głównie w Maryland i południowych koloniach. Dopiero wraz z napływem innych grup etnicznych, noc duchów zyskała większą popularność.

Na uformowanie się amerykańskiej wersji święta miała wpływ ludność napływowa z Europy oraz Indianie. Początkowo organizowano publiczne zabawy i tańce przy ogniskach. Potem do kanonu rozrywek dołączono dzielenie się opowieściami o duchach.

Mimo, że coraz więcej Amerykanów świętowało Halloween, to dopiero w XIX wieku całe Stany Zjednoczone zaczęły celebrować wigilię Wszystkich Świętych. Popularyzacja święta na cały kraj wynikała z napływu Irlandczyków, którzy uciekali z Wielkiej Brytanii przez klęską głodu.

Na przełomie XIX i XX wieku amerykańska opinia publiczna chciała, by Halloween przybrało nieco inną formę. Powstał ruch, który namawiał społeczeństwo, by zamiast na duchach i psikusach, skoncentrować się na sąsiedzkich spotkaniach. W ten sposób zaczęto organizować imprezy i zabawy dla dorosłych i dla dzieci.

Dzięki temu w XX wieku wigilia święta zmarłych na zawsze straciła wszelkie zabobonne i religijne podteksty. Dlatego jeśli chcecie, to się bawcie. Nie dajcie sobie wmówić, że Halloween to zakazane święto pogan. Kościół katolicki nie pierwszy raz obnaża swoją hipokryzję, głosząc z ambon tego typu frazesy, co znowu potwierdziła historia.

Mimo to, każdego roku, właśnie tego dnia, człowiek czuje coś niepokojącego. Może dlatego, że 31 października miliony Polaków odwiedzają wieczorem cmentarze przed dniem Wszystkich Świętych, a może dlatego, że Celtowie mieli rację, że to niezwykła noc.

Na koniec zachęcam Cię do przeczytania legendy o Slendermanie.

ŹRÓDŁA:

Zdjęcie pochodzi ze strony www.pexels.com – licencja CC Zero.

Twórca i redaktor bloga Kultura Masowa. Uwielbia twórczość Edgara Allana Poego i Salvadora Dali. Oprócz czytania książek, rysowania i oglądania filmów, wie co się dzieje na europejskich boiskach piłkarskich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *