Agatha Christie – jej zaginięcie zmroziło Wielką Brytanię

agatha christie
  • 69
  •  
  •  

2,645 total views, 1 views today

Agatha Christie to pisarka, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Jej powieści kryminalne do dzisiaj okupują listy bestsellerów i wypełniają półki księgarń na całym świecie. Choć wszyscy kojarzymy jej twórczość, to wciąż niewielu wie o tym, że 92 lata temu Agatha Christie zaginęła bez wieści.

AGATHA CHRISTIE U PROGU KARIERY

W 1926 roku pisarka znajdowała się u progu wielkiej kariery. Kobieta miała w sobie duże pokłady determinacji, gdyż wcześniej odwiedziła wielu wydawców błagając o to, by zainteresowali się jej książkami. W chwili zniknięcia, była już znana i poważana przez Anglików. Społeczeństwo oczekiwało na kolejną premierę.

W 1926 roku miała się ukazać powieść pod tytułem „Zabójstwo Rogera Ackroyda”. I wszystko szło zgodnie z planem, aż do dnia, w którym angielska policja znalazła samochód porzucony nieopodal kamieniołomu w Sunningdale. Podobno auto miało podniesioną maskę i włączone światła, ale nigdzie nie było właściciela.

Szybko ustalono, że pojazd należał do Agathy Christie. W porzuconym samochodzie znaleziono prawo jazdy i płaszcz należący do pisarki.

 

W JAKI SPOSÓB ZAGINĘŁA?

Policja ustaliła, że wieczorem 3 grudnia 1926 roku, pisarka weszła do pokoju swojej małej córeczki, pocałowała ją na dobranoc. Zaraz potem ubrała się i wyszła z domu, znikając tym samym na 11 dni, które wstrząsnęły całą Wielką Brytanią.

Wszczęto poszukiwania zakrojone na szeroką skale. Tysiące wolontariuszy i ponad 1000 policjantów szukało pisarki. Współpracownik Agathy Christie poprosił nawet Dorothy Sayers i Sir Arthura Conana Doyle’a o pomoc w odszukaniu kobiety. Sekretarz autorki wierzył, że jej znajomi zdołają pomóc w rozwikłaniu zagadki, dzięki swoim umiejętnościom detektywistycznym.

Sir Arthur Conan Doyle zabrał z porzuconego samochodu rękawiczki należące do pisarki i poszedł z nimi do jasnowidza, licząc, że uzyska odpowiedź na pytanie, gdzie jest Christie. Niestety, medium nie zdołało ustalić miejsca jej pobytu.

Gazety uważnie przyglądały się sprawie, nagłaśniając ją jeszcze bardziej. Opinia publiczna próbowała zrozumieć, dlaczego ich ukochana pisarka tak nagle zniknęła bez wieści. Pojawiały się teorie, że Agatha Christie upozorowała własne zniknięcie w celu uzyskania większego rozgłosu przed premierą nowej powieści.

 

NIEWIERNY MĄŻ

Potem pojawiły się kolejne teorie. Pisarka cierpiała na depresję, więc przypuszczano, że popełniła samobójstwo, używając do tego jednego ze sposobów opisanych w swoich książkach. Christie doskonale znała się na truciznach, więc sądzono, że poszła do kamieniołomu i tam zażyła jakąś substancję.

W grę wchodziła jeszcze opcja, że kobieta padła ofiarą mordercy. Podejrzewano niewiernego męża. Ponoć przed zaginięciem małżeństwo pokłóciło się, bo pułkownik Archie Christie powiedział, że chce spędzić czas ze swoją kochanką.

Mąż Agathy Christie szybko znalazł się na celowniku policji, jednak z braku jakichkolwiek dowodów na udział pułkownika w zniknięciu pisarki, musiano dać mu spokój.

 

ROZWIĄZANIE ZAGADKI

Po 11 dniach bezowocnych poszukiwań, media i opinia publiczna szalały z rozpaczy, że wciąż nie udało się odnaleźć ciała pisarki. Już wtedy nie myślano o tym, że uda się ją odnaleźć żywą. Wyobraźnia z pewnością podpowiadała poszukiwaczom, że znajdą pisarkę w płytkim grobie na obrzeżach kamieniołomu albo leżącą w szczelinie między nagimi skałami.

Tak się jednak nie stało, bo ktoś rozpoznał pisarkę w hotelu spa w odległym Harrogate. Pisarka zamieszkała tam pod zmienionym nazwiskiem. Co ciekawe, przedstawiła się w recepcji jako Theresa Neele z Cape Town, przyjmując nazwisko kochanki męża.

Do dzisiaj nie wiadomo, dlaczego zniknęła w tak dziwnych okolicznościach. Jeśli chciała uciec przed światem i odpocząć w spa, to wybrała dość osobliwy sposób organizacji samotnej wycieczki.

Kiedy pytano ją o tę sprawę w wywiadach, to nie mówiła zbyt wiele. Dopiero po wielu latach wyznała, że czuła się wtedy, jakby wpadła w jakiś dziwny trans, w wyniku którego miała wrażenie, że urwał jej się film.

To mi przypomniało znaną scenę z „Breaking Bad”, gdzie Walter White upozorował amnezję i wszedł nago do sklepu spożywczego. Agatha Christie mogła być wówczas pod wpływem podobnego transu, który zdarza się rzadko, ale jest znany w psychiatrii.

 

Przez 24 godziny czułam się, jakbym błąkała się w jakimś przedziwnym śnie, aby później ocknąć się w Harrogate, jako całkiem ukontentowana, zadowolona z życia kobieta, która jest święcie przekonana, że właśnie przyjechała z południowej Afryki.

 

Wracając do poruszonego wcześniej wątku z depresją – to właśnie ta choroba mogła być impulsem, przez który pisarka zachowała się w ten sposób. Chorobie towarzyszyły ciężkie zaburzenia nerwicowe objawiające się czasową amnezją.

Cóż, nawet jeśli pisarka nie miała żadnego wpływu na swój odmienny stan, to jej zaginięcie wstrząsnęło angielską opinią publiczną, dzięki czemu jej książki zyskały jeszcze większy rozgłos.

Gdyby zaginięcie było zaplanowanym zabiegiem marketingowym, to można by porównać Agathę Christie do Salvadora Dali – mistrza marketingu i geniusza autoreklamy. Jednak w tym przypadku pierwsze skrzypce zagrała choroba – dość często spotykana u wszelkiej maści artystów.

 

Jeśli interesują Cię książki Agathy Christie, pod tym linkiem możesz porównać ceny.

 

ŹRÓDŁA:

Zdjęcie pochodzi ze strony www.pexels.com.

History Extra

The Vintage News