• 50
  •  
  •  
  •  
  •  
    50
    Udostępnienia

812 total views, 1 views today

Można powiedzieć, że dniem ku pamięci Edgara Allana Poego jest Halloween. Ludzie przebierają się za postaci z jego opowieści, a nawet za niego samego. Jego najwierniejsi fani umieszczają wizerunek pisarza na koszulkach, biżuterii, a nawet tatuują go sobie na całe życie.

Choć Edgar Allan Poe żył zaledwie 40 lat, to na stałe zapisał się w historii światowej popkultury. Motywy związane z jego twórczością są wciąż żywe, mimo, że od śmierci pisarza minęło już ponad 160 lat.

Poe zaliczał się do genialnych artystów i stworzył świat, który jeszcze długo będzie można eksplorować. Żałuję, że polski system oświaty wciąż go nie docenił, bo młodzież mogłaby się w szkołach dowiedzieć na lekcjach czegoś ciekawego. Jeśli miałbym porównać niektóre utwory Poego do jakiegoś polskiego twórcy, to byłby to Kochanowski i jego treny.

 

TO JEST PIERWSZY ARTYKUŁ Z SERII O EDGARZE ALLANIE POE,

WIĘC POLUB FANPAGE I BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z KOLEJNYMI PUBLIKACJAMI.

Drugą część znajdziesz tutaj!

 

Pewnie wielu z Was zastanawiało się kiedyś, dlaczego Edgar Allan Poe odcisnął swój ślad w historii świata tak głęboko, że nawet śmierć nie zdołała go zatrzeć.

Istnieje wiele teorii spiskowych na temat tego jak umarł. Pisarz zaginął, a potem znalazł się nagle wycieńczony i ledwie żywy, by umrzeć w szpitalu. Nie powiedział nic, a do dzisiaj można tylko spekulować o tym co się z nim działo, kiedy zaginął.

 

EDGAR ALLAN POE – DZIECIŃSTWO

Edgar Allan Poe urodził się w Bostonie w 1809 roku. Jako trzylatek, trafił do sierocińca w Richmond. Został adoptowany przez handlarza tytoniu, po którym odziedziczył swoje drugie imię, Allan. Poe był doskonałym uczniem i sportowcem, świetnie pływał. Mimo braku pieniędzy na podręczniki, udało mu się skończyć kurs języka francuskiego. Studiował na uniwersytecie stanu Virginia, ale brak środków do życia zmusił go do opuszczenia uczelni zaledwie po pierwszym semestrze.

 

OSTRE RECENZJE I DEBIUT LITERACKI

W wieku 18 lat rozpoczął swoją pisarską karierę, wydając „Tamerlane”. Utwory pisane przez Poego, były inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, nie tylko z jego życia. Chciałbym Was zaprosić do przeczytania pierwszego artykułu z serii „Na kartach życia Edgara Allana Poego”, w której będziemy analizować kolejne dzieła i ich związek z życiem pisarza.

Debiut nie zapewnił mu zbyt wielkiej rozpoznawalności. Szersza publika poznała Poego jako edytora i krytyka literackiego o wyjątkowo ciętym języku. Pisarz pisał na łamach „Southern Literary Messenger”, a jego szef narzekał od czasu do czasu, że Poe czytał książki tylko po to, żeby potem wyśmiać ich autorów.

Mimo to, wydaje się, że Poe miał rację. Uwielbiał twórczość Charlesa Dickensa i dopingował Nathaniela Hawthorne’a, a pisarze, których potępiał, zostali do dzisiaj zapomniani.

Może tego nie wiecie, ale „Kruk” dał Poemu status literackiego celebryty. Do tego poematu jeszcze wrócimy w innych tekstach, ale w tej serii chcielibyśmy się skupić na tym, jak Poe odbierał świat i przedstawiał go w swoich utworach.

 

BERENICE

W pierwszym artykule z tej serii, przyjrzymy się noweli, która ukazała się drukiem w magazynie „Southern Literary Messenger” w marcu 1835 roku. Dzisiaj często słyszymy, że pisarze lubią inspirować się prawdziwymi historiami zaczerpniętymi z gazet lub wiadomości.

W czasach, kiedy żył i tworzył Edgar Allan Poe, granica dobrego smaku była o wiele krótsza niż obecnie, ale artysta mimo wszystko, postanowił ją przekroczyć i sprawdzić, co się będzie działo potem. W ten sposób powstała „Berenice”.

Kanwą wydarzeń przedstawionych w noweli było to, co Poe przeczytał w ukazującej się w Baltimore gazecie. W 1833 roku, „Baltimore Saturday Visiter” doniósł, że rabusie sprofanowali groby na cmentarzu, gdzie przyłapano ich na kradzieży zębów nieboszczyków. Użyli do tego narzędzi dentystycznych.

Poe opisał to wydarzenie po swojemu, będąc wiernym tradycjom literatury gotyckiej. Narrator noweli cierpiał na rodzaj obsesyjnej choroby, wskutek której jego uwaga skupiała się na banalnych przedmiotach. Z kolei Berenice, kobieta, z którą narrator planował się ożenić, cierpiała na powracające stany katalepsji, określanej jako trans.

Pewnego razu kochankowie spotykają się w bibliotece. Berenice się uśmiecha, a Egaeus dostrzega jej zęby i na nich skupia uwagę. Zapada w trans trwający kilka dni, wyobraża sobie, że trzyma w rękach jej zęby, obraca je w palcach i analizuje z każdej strony.

Wybudza się z transu dopiero wtedy, kiedy służący informuje go o śmierci i pochówku Berenice. Kiedy narrator budzi się z transu, z przerażeniem dostrzega pudełko. Zjawia się kolejny sługa i donosi o profanacji grobu, w którym została znaleziona okaleczona, ale wciąż żyjąca kobieta.

Narrator dostrzega plamy błota i krwi na swoich ubraniach. Scena profanacji nie zostaje opisana, ale Egaeus wie podświadomie, że w pudełku są zęby Berenice.

Poe publikując tę nowelę, liczył na to, że zostanie doceniony. Twierdził, że tylko posiadając rzeszę czytelników, mógł liczyć na taki zaszczyt. Tak się jednak nie stało, bo niedługo po ukazaniu się noweli w gazecie, redaktor naczelny otrzymał skargi od czytelników.

Ludziom nie podobały się drastyczne sceny opisane w utworze, przez co w 1840 roku musiała się pojawić ocenzurowana wersja. Mimo to, Poe podkreślał, że to poziom sprzedaży magazynu, a nie gusta czytelników, powinny być ostatecznym kryterium oceny jego pracy.

Jeśli nie czytaliście „Berenice”, to polecam przekład Bolesława Leśmiana. Jeśli znacie ten tekst, to zachęcam do dzielenia się wrażeniami w komentarzach.