• 2
  •  
  •  
  •  
  •  
    2
    Udostępnienia

378 total views, 1 views today

Powoli dobijamy do końca 2017 roku. Jeszcze w styczniu, kiedy po świecie krążyły dopiero pierwsze plotki, mało kto spodziewał się, że ten rok będzie należał do Stephena Kinga. Mamy za sobą premierę Mrocznej Wieży, remake To, 1922, Gry Geralda oraz książki napisanej do spółki z Owenem Kingiem, pod tytułem Śpiące królewny. 

Chyba w żadnym okresie kariery Kinga seniora nie było równie ciekawego roku. Tym razem dostaliśmy wiele od niekoronowanego mistrza grozy, jakby na finisz ponad czterdziestoletniej kariery. Można się spierać w wielu kwestiach, czy to, co pokazali twórcy, było w ogóle dobre. Żadne z wyżej wymienionych dzieł nie zaskarbiło sobie sympatii całych rzeszy fanów.

Jedynie To sprawia wrażenie poprawnie zrobionej ekranizacji, a jej największym sukcesem były ogromne pieniądze, które udało się zarobić twórcom. Dzisiaj nie zamierzam niczego recenzować. Po prostu uważam, że Stephen King najlepszy moment kariery ma już dawno za sobą. Nie powiem, że się spalił, ale na pewno jego obecne pisarstwo w niczym nie dorównuje temu sprzed lat. Ostatnie przebłyski miał pisząc Dallas 63 i Rękę Mistrza.

Potem było już tylko gorzej, ale nie zarzyna się kury znoszącej złote jaja. Istnieje takie przekonanie, że nawet gdyby Stephen King wydał w twardej oprawie swoje rachunki, to i tak zarobiłby na tym dużo kasy. To pisarz o potężnym dorobku, obdarzony wysokim kredytem zaufania ze strony społeczeństwa. Dlatego trzeba go lepiej poznać. Z tego względu przygotowałem dla Was najciekawsze fakty z życia króla grozy.

 

TRISKAIDEKAFOBIA

To łamiące język słowo określa lęk przed liczbą trzynaście. Stephen King przyznał swego czasu, że nigdy nie kończy pracy na stronie z numerem 13 albo jej wielokrotności. W wywiadzie powiedział, że pisze tak długo aż nie dobije do bezpiecznej liczby.

Pisarz podobnie postępuje wchodząc po schodach do swojego gabinetu. Pech chciał, że King musi wtedy pokonać trzynaście stopni, ale on i tak znalazł na to sposób. Po prostu przeskakuje przez ostatnie dwa stopnie, zmieniając trzynaście na dwanaście.

King wspominał również, że podczas czytania, nie zatrzymuje się na stronach z numerem 94, 193 albo 382, ponieważ suma cyfr w tych liczbach daje trzynaście.

 

ALKOHOL I NARKOTYKI PRZYBIERAJĄ W KSIĄŻKACH LUDZKĄ POSTAĆ

Nie jest tajemnicą, że Stephen King przez wiele lat zmagał się z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. W swojej biografii „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” pisarz wspomina uzależnienia, które brały swój początek już w szkole średniej. Jednak kulminacyjny moment przypadał na lata osiemdziesiąte, kiedy pisarz był uzależniony niemalże od wszystkiego – wliczając w to kokainę, marihuanę, alkohol, a kończąc na płynie do płukania jamy ustnej.

Stephen King wspominał w książce, że Jack Torrance z „Lśnienia” to tak naprawdę on sam walczący z nałogami. Ponoć „Lśnienie” zawiera najwięcej wątków autobiograficznych w dorobku Kinga. Jednak należy też wspomnieć o „Misery”, ponieważ autor twierdził, że postać Annie Wilkes była metaforą jego nałogów, które omal go nie zabiły.

 

ŚWIADEK ŚMIERTELNEGO WYPADKU

Pewnie niektórzy z Was znają opowiadanie „Ciało”, które King umieścił w zbiorze „Cztery pory roku”. W tym tekście pisarz opowiada historię czwórki chłopaków, którzy dowiadują się, że gdzieś w lesie pod miastem znajduje się ciało nieboszczyka i postanawiają je znaleźć. Po drodze muszą sprostać wielu przeszkodom – między innymi przedostać się przez wiadukt, po którym jeżdżą pociągi.

Całkiem możliwe, że Stephen King chciał dzięki temu opowiadaniu rozprawić się z traumą z dzieciństwa, kiedy widział jak jego kolega ginie pod kołami rozpędzonego pociągu. Autor twierdzi, że nie pamięta tego wydarzenia, ale bez wątpienia zapisało się ono głęboko, gdzieś w jego podświadomości.

 

“ZAGUBIENI” W WYKONANIU KINGA

Stephen King jest zagorzałym fanem „Zagubionych”. Wielokrotnie pisał na temat serii w autorskiej kolumnie „The pop of King” w „Entertainment Weekly”. Swego czasu scenarzyści serialu mówili, że King miał istotny wpływ na ich twórczość (choć nie wspominali jak miałoby to wyglądać, całkiem możliwe, że był tylko ich inspiracją). Przez lata krążyły plotki, że King stał za kulisami „Bad Twin” i „Zagubionych”, ale pisarz zaprzeczył tym spekulacjom.

 

CO STEPHEN KING ZMIENIŁBY W SWOIM ŻYCIU?

W rozmowie z innym pisarzem, Neilem Gainamn’em, King powiedział, że gdyby mógł przeżyć swoje życie jeszcze raz, to zmieniłby tylko jedną rzecz. Nie zagrałby drugi raz w reklamie „American Express”.

W jednym z wywiadów wspominał, że gdyby nie ta reklama, to z pewnością większość ludzi nie wiedziałaby jak wygląda. To z pewnością dawałoby mu dużo więcej prywatności w czasach przed powstaniem Facebooka, Twittera, Instagrama i innych mediów społecznościowych, przed którymi nie da się uciec.

 

POPULARNOŚĆ TO PRZYPADEK

Przez jakiś czas, Stephen King był przekonany, że rosnące zainteresowanie wokół jego książek to czysty przypadek. Fani pisarza wiedzą, że King używał dwóch pseudonimów literackich – Richard Bachman i John Swithen. Zgodnie z krążącymi pogłoskami, Stephen King przyjął nowe nazwiska po to, by przekonać się czy jego powieści będą nadal tak samo chętnie czytane.

Okazało się, że książki Richarda Bachmana również rozchodziły się w dużych ilościach, więc Stephen King mógł odetchnąć z ulgą.

 

POLITYCZNA AKTYWNOŚĆ

Jeśli jesteście użytkownikami Twittera i przy okazji obserwujecie profil Stephena Kinga, to być może wiecie, że pisarz jest aktywnym komentatorem amerykańskiej sceny politycznej. Aktualnie King podkreśla grubą kreską swoją niechęć do prezydenta Donalda Trumpa. Kiedyś świat obiegła nawet informacja, że uszczypliwe komentarze ze strony Stephena Kinga zdenerwowały prezydenta USA do tego stopnia, że ten zablokował pisarza na Twitterze.

 

ROCKOWA STACJA RADIOWA

Stephen i Tabitha King są właścicielami Zone Radio – firmy, która ma pod sobą trzy rozgłośnie radiowe działające w stanie Maine. Jedno z nich, WKIT jest klasyczną rockową stacją. Stephen King kocha ostrzejszą muzykę. Swego czasu sam grał w zespole składającym się z pasjonatów podobnego brzmienia, którzy absolutnie nie powinni byli nigdy łapać za instrumenty i mikrofony. 😉

 

WIELKI FAN RED SOXÓW

W najnowszym zbiorze opowiadań, King zamieścił tekst o swojej ulubionej drużynie baseballowej – Boston Red Sox. Wspominał o nich wielokrotnie w swojej autobiografii i niejednokrotnie w wywiadach udzielanych gazetom i stacjom telewizyjnym. 

 

„RAGE” – KSIĘGA ZAKAZANA

Stephen King napisał kilka tekstów pod pseudonimem Richard Bachman. „Rage” powstało jako pierwsze. Opowiadało historię trudnego ucznia liceum, który pewnego dnia zamknął się w klasie z innymi uczniami i groził im bronią. Książka została wydana w Stanach Zjednoczonych, ale niedługo potem wątki ukazane w powieści wydarzyły się naprawdę.

Jeffrey Lyne Cox, który przetrzymywał w szkole swoich kolegów i koleżanki, miał w domu powieść „Rage”, która niewątpliwie była dla niego źródłem inspiracji. Potem miały miejsce jeszcze dwa podobne incydenty, co przechyliło czarę goryczy. Stephen King zakazał drukowania tej książki w Stanach Zjednoczonych.

O Kingu można napisać wiele. Choć pisarz sam twierdzi, że jest artystyczną wersją Bic Maca – każdemu zasmakuje, to z pewnością rzesza jego fanów i anty-fanów będzie tak samo długa. Powyższe ciekawostki zebrałem w oparciu o pewne źródła, do których odsyłam Was na końcu tego tekstu. Mam nadzieję, że przyjdziecie do mnie po kolejne teksty w przyszłości.

 

ŹRÓDŁA:

Fotografia została pobrana z portalu Flickr – autorem zdjęcia jest Stephanie Lawton

Short list

Mental Floss

The Fact Site

TV over mind

List 25

Książka “Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika”