Wielcy pisarze, którzy na swoich dziełach nie zarobili ani grosza

pisarze
  • 71
  •  
  •  

1,195 total views, 1 views today

Kiedyś pisarze mieli tragiczny wizerunek. Wiecznie bez pieniędzy, niejednokrotnie balansujący na granicy nędzy ludzie, którzy jeszcze pokładają nadzieję w pisaniu. Obecnie większość literatów nie zajmuje się pisarskim rzemiosłem dla pieniędzy, bo z pisania trudno się utrzymać.

Bardziej złośliwi – a wśród nich jestem też ja – są zdania, że na pisaniu nie zarobią ci, którzy zwyczajnie nie potrafią tego robić. Klepanie w klawiaturę nie wystarczy, żeby stać się nowym Proustem albo Hemingwayem. Jeśli brakuje talentu, to pisanie w najlepszym razie będzie miało pewne właściwości terapeutyczne.

Choć niektórzy pisarze utrzymują rodzinę z twórczości – pewien odsetek literatów gromadzi wielkie fortuny dzięki wymyślonym historiom – to wciąż istnieje powiększająca się grupa biednych twórców.

Można powiedzieć, że obecne czasy są wyjątkowo niesprawiedliwe dla pisarzy. W XXI wieku pisać każdy może. Książki publikują ludzie, których nigdy nie podejrzewalibyśmy o cokolwiek wspólnego z pisaniem. Wszystko zawdzięczamy zjawisku ghostwritingu, które zbiera obfite żniwo.

Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o pisarzach, którzy mimo swej wielkości i rzadko spotykanemu talentowi, nie odnieśli finansowych sukcesów. Wielu z nich brakowało pieniędzy na najbardziej podstawowe potrzeby egzystencjalne.

Gdyby Edgar Allan Poe wiedział jak wielką fortunę zarobi E. L. James na infantylnych opowiastkach o seksie sodo-maso dla sfrustrowanych mężatek, pewnie oszalałby z rozpaczy. W końcu jego utwory nie miały tak dużej rzeszy fanów, a sam zainteresowany był doskonale zaznajomiony z biedą.

Swoją drogą, ciekawe jaką recenzję E. L. James otrzymałaby od Edgara Allana Poego, który słynął z niesłychanie ciętego języka i niejednokrotnie pogrążał twórców. Tego się jednak nie dowiecie, bo to temat na zupełnie inną historię.

 

HOWARD PHILIPS LOVECRAFT

Lovecraft ożenił się i przeniósł do Nowego Jorku. Początkowo był zadowolony z życia w wielkim mieście, jednak po pewnym czasie małżeństwo popadło w kłopoty finansowe. Sonia – żona Lovecrafta – straciła sklep i zachorowała, a Howard nie mógł znaleźć pracy. Jedynie dorywczo zajmował się poprawianiem tekstów innych autorów. Jeszcze wtedy tego nie wiedział, ale to zajęcie miało być jego głównym źródłem utrzymania aż do końca życia.

Kiedy po rozwodzie z żoną Lovecraft wrócił do Providence, rozpoczął się najlepszy okres w jego twórczości. Choć napisał wtedy największe dzieła, stan jego finansów bezustannie się pogarszał. Mimo tego, że pisarz pracował przez całe życie, nie był w stanie pokryć najbardziej podstawowych potrzeb egzystencjalnych.

W najgorszym momencie życia musiał rezygnować z posiłków, żeby było go stać na znaczki pocztowe, dzięki którym mógł wysyłać teksty do wydawców.

Pewnego razu H.P. Lovecraft nawiązał współpracę ze znanym iluzjonistą Harrym Houdinim. Miał dzięki temu zarobić poważne pieniądze.

 

PISARZE I ILUZJONIŚCI ŁĄCZCIE SIĘ

W 1924 roku, jedno z wydań niskobudżetowego magazynu „Weird Tales” grzmiało z okładki „Uwięziony pod piramidami”, co odnosiło się do znanego wówczas iluzjonisty Harry’ego Houdini. Była to historia o tym jak magik wybrał się do Egiptu, gdzie został schwytany przez tubylców i zamknięty w piramidzie. Miał być złożony w ofierze przedwiecznym bóstwom, ale dzięki swoim umiejętnościom, zdołał się uwolnić z potrzasku.

Fani literatury grozy domyślili się, że ta historia została opisana przez H.P Lovecrafta występującego pod zmienionym nazwiskiem. Pisarz został zatrudniony jako „ghostwriter”, który miał za zadanie opisać to, co wymyślił Houdini.

Ostatecznie współpraca nie przyniosła Lovecraftowi spodziewanych profitów ze względu na śmierć iluzjonisty. Po ich wspólnym projekcie zostało 31 stron bezużytecznego maszynopisu.

H.P. Lovecraft zmarł w 1937 roku, mając 46 lat. Zostawił po sobie liczne utwory, z których dzisiaj czerpią gwiazdy literatury grozy, jak choćby Stephen King. W pewnym sensie pisarz z Bangor dzięki Lovecraftowi nie musi liczyć pieniędzy.

 

FRANZ KAFKA

Urodził się w Pradze, ale jego językiem ojczystym był niemiecki. Teren Pragi należał wówczas do monarchii austro-węgierskiej i po niemiecku mówiło tam 10% ludności.

Pisał o niestabilnym stanie duchowym ludzi żyjących na początku XX wieku. Nie da się przypisać jego utworów do żadnego konkretnego prądu literackiego, ale najczęściej nawiązuje się do nurtu ekspresjonistycznego.

Franz Kafka – podobnie jak wielu innych sławnych pisarzy – został doceniony przede wszystkim po śmierci.

Choć istniało prawdopodobieństwo, że po odejściu Kafki żadne z jego dzieł nie będzie dzisiaj znane. Pisarz zażyczył sobie, żeby spalono wszystkie jego utwory, gdy umrze. Tak się jednak nie stało.

Życie Franza Kafki nie kręciło się wokół samego pisania. Pisarz musiał podjąć kilka innych prac, żeby mieć pieniądze na utrzymanie. Pisał głównie wieczorami. W międzyczasie porzucił niektóre etaty, bo zajmowały mu zbyt wiele czasu.

Kafka pracował jako urzędnik ubezpieczeniowy. Za życia pisarz nie był prawie nikomu znany. Eksplozja popularności przypadła w jego przypadku niemalże na następny dzień po śmierci.

 

EDGAR ALLAN POE

Długo mógłbym mówić na jego temat, bo jestem dobrze zaznajomiony z jego twórczością – o czym niejednokrotnie wspominałem na blogu. Poe był człowiekiem wielu profesji – pisał poezję, był nowelistą, redaktorem i krytykiem literackim. W jego twórczości dominowały wątki związane z horrorem i fantastyką. Jednak Poe nie obracał się tylko w gotyckich klimatach. Uznaje się go za pioniera opowieści detektywistycznych.

Jego najpopularniejszym dziełem jest bez wątpienia „Kruk”. Istnieje wiele interpretacji i parodii tego utworu. Najwięksi fani noszą portrety pisarza na ubraniach, a nawet tatuują sobie jego wizerunek na ciele (sam mam portret Poego na ramieniu). Dzisiaj Edgar Allan Poe zyskał status dobrze sprzedającej się marki osobistej. Jednak jak było w przeszłości?

Poe podobnie jak Franz Kafka nie potrafił się utrzymać wyłącznie z pisania. Podejmował różnego rodzaju dodatkowe prace, żeby zarobić jakieś pieniądze, bo o wielkiej fortunie nie było mowy.

Poe rozpoczął karierę pisarską w trudnym okresie dla amerykańskiego rynku wydawniczego. Co ciekawe, był pierwszym znanym Amerykaninem, który próbował utrzymać się wyłącznie z samego pisania.

Było to tym trudniejsze, że międzynarodowa ochrona praw autorskich właściwie nie istniała. Gdyby przełożyć sytuację ówczesnego rynku wydawniczego na obecne czasy, to polscy wydawcy mogliby bezkarnie drukować tłumaczonego Harry’ego Pottera bez konieczności podzielenia się zyskami z J. K. Rowling.

Na dodatek Stany Zjednoczone wciąż próbowały podnieść się po Wielkim Kryzysie z 1931 roku, więc nowopowstałe czasopisma drukowały tylko po kilka numerów, po czym upadały. Redakcje nie płaciły autorom tekstów albo robiły to z opóźnieniem. Zdeterminowany Edgar Allan Poe musiał bezustannie błagać o pieniądze lub inne formy wsparcia.

Na początku kariery z pewnością myślał, że to stan przejściowy i wkrótce zostanie doceniony jako zdolny artysta. Tak się jednak nie stało. Pisarz do końca życia balansował na skraju nędzy.

Mimo usilnych starań o polepszenie sytuacji finansowej, Edgar Allan Poe umarł w nie do końca jasnych okolicznościach jako biedak, którego twórczość docenia się dopiero dzisiaj. Gdyby żył w XXI wieku, to najprawdopodobniej posiadałby fortunę większą niż najpopularniejsi pisarze świata.

Niestety, dla Poego, Lovecrafta i Kafki los był okrutny, bo kazał im żyć w czasach, kiedy nie mieli zbyt wielu możliwości na pokazanie całemu światu swojego talentu. Dzisiaj jest o wiele prościej, bo wystarczy założyć darmowego bloga, żeby opublikować kilka tekstów. Jeśli będziesz dobry, to cię docenią, jeśli nie – trudno.

W zasadzie warto korzystać z dobrodziejstw technologicznych, ale okazuje się, że w dzisiejszych czasach marketing niejednokrotnie maskuje brak talentu pisarskiego twórców. Aż strach pomyśleć, jaką karierę zrobiliby wyżej wymienieni pisarze, gdyby dać im dzisiaj szansę wypłynąć.

 

ŹRÓDŁA:

Fotografia użyta we wpisie pochodzi ze strony www.pexels.com.

Edgar Allan Poe – Biografia

Franz Kafka – Biografia

Współpraca Lovecrafta i Houdiniego

Big Think – pisarze