5 faktów o Tolkienie i Władcy Pierścieni, o których nie mieliście pojęcia

władca pierścieni
  • 93
  •  
  •  

1,879 total views, 4 views today

J.R.R. Tolkien to pisarz, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Podejrzewam, że przeczytaliście już książki oraz obejrzeliście Władcę Pierścieni w reżyserii Petera Jacksona.

Jeśli jednak wciąż jesteście spragnieni informacji o tym monumentalnym dziele, zachęcam do przeczytania tego artykułu, a na pewno poznacie fakty, o których nie mieliście pojęcia.

 

PIERŚCIEŃ ZOSTAŁ WYMYŚLONY PRZEZ PLATONA

Idea złotego pierścienia mocy została wymyślona na długo przed powstaniem Władcy Pierścieni. Za jej opracowanie był odpowiedzialny Platon, który zastanawiał się nad czystą definicją sprawiedliwości i właściwym wyglądem państwa jako organizacji społecznej.

Tolkien postanowił zapożyczyć i rozwinąć tę ideę. Pierścień był przesiąknięty złymi mocami, które mogły zawładnąć nawet najszlachetniejszymi ludźmi. Dopiero zniszczenie artefaktu mogło pomóc ludzkości w uratowaniu świata. Zdaniem niektórych krytyków pierścień miał symbolizować współczesne państwo. Jednak pisarz nie lubił alegorii, więc całkiem możliwe, że gdyby żył, uznałby zdanie krytyków za zwykłą nadinterpretację.

 

WŁADCA PIERŚCIENI – ILUSTRACJE DO AMERYKAŃSKIEGO WYDANIA KSIĄŻKI

Po śmierci Tolkiena jego syn Christopher posegregował korespondencję ojca, wśród której znalazł list zaadresowany do Walta Disneya. Pisarz nie zgodził się na to, by ilustracje do amerykańskiego wydania Władcy Pierścieni wykonało studio Disneya.

W 1937 roku, kilka miesięcy przed publikacją brytyjskiego wydania Hobbita, wydawnictwo zajmujące się prozą Tolkiena poinformowało, że wielka amerykańska firma jest zainteresowana wypuszczeniem książek o Śródziemiu w USA.

Amerykańskie wydawnictwo zapewniało, że ilustracje do książek zostaną wykonane przez najlepszych rysowników, a Tolkien nie ma się o co martwić. Pisarz miał jednak pewne wątpliwości, bo chciał wykonać ilustracje samodzielnie. Taką opinię podzielał również brytyjski wydawca, zachęcając Tolkiena do forsowania własnego zdania.

Ostatecznie firma zlokalizowana w Bostonie otrzymała list z dziesięcioma ilustracjami. Nie były to jednak prace Walta Disneya, tylko rysunki wykonane przez samego Tolkiena. Pisarz dopiął swego i od początku do końca był w stu procentach zaangażowany w powstanie powieści.

W ten sposób Hobbit wydrukowany pierwotnie w nakładzie 1500 egzemplarzy w Wielkiej Brytanii, dzisiaj jest drugą najlepiej sprzedającą się powieścią fantasy wszechczasów. Pierwsze miejsce należy do innej wielkiej powieści Tolkiena, którą jest Władca Pierścieni.

Zaś na zadrukowanych kartach opatrzonych nazwiskiem Tolkien NIGDY nie pojawiły się żadne ślady związane z Disneyem, a pisarz został na zawsze JEDYNYM twórcą opowieści ze Śródziemia.

 

KLUB POETÓW I „PIJAKÓW”

Dzieła, które stworzył Tolkien, przysporzyły mu ogromnej sławy i wielkich pieniędzy. Jednak pisarz nie zajmował się wyłącznie wymyślaniem nowych światów i bohaterów przeżywających różne przygody.

Był doskonałym lingwistą i profesorem. Pracował na Uniwersytecie Leeds, a także w Oksfordzie. Wraz z dwójką przyjaciół stworzył Klub Wikingów – organizację zrzeszającą lingwistów i historyków specjalizujących się w historii germańskiej i skandynawskiej.

Klub zrzeszał nie tylko profesorów, ale również studentów. Spotkania odbywały się w barach i w sali na kampusie uniwersyteckim. Członkowie klubu spotykali się regularnie, żeby czytać stare skandynawskie sagi, poezję, a także by poznawać mitologię nordycką. Klubowicze zajmowali się również tworzeniem. Pisali poezję i pieśni w języku staroangielskim.

Pili przy tym tradycyjne trunki. Ze względu na nieformalny charakter spotkań, wrzawa i obecność alkoholu nie były niczym dziwnym. Zdarzało się, że ostra wymiana poglądów kończyła się mniejszą lub większą burdą.

Klub został rozwiązany w 1938 roku w wyniku śmierci jednego ze współzałożycieli „Wikingów” – prywatnie przyjaciela Tolkiena.

Pisarz był później członkiem jeszcze kilku różnych organizacji, które również były znane z tego, że podczas spotkań nie stroniły od mocnego alkoholu podczas prowadzenia zażartych dyskusji.

 

WŁADCA PIERŚCIENI LEKIEM NA WOJENNĄ TRAUMĘ

Tolkien napisał kilka opowieści ze Śródziemia zaraz po tym jak wrócił z Francji, po zakończeniu udziału w I Wojnie Światowej. Pisarz zmagał się z infekcją tyfusu, której nabawił się podczas Bitwy nad Sommą. Na dodatek podczas walk na froncie stracił wielu przyjaciół, co wywołało u niego traumę.

Zdaniem niektórych ekspertów pisanie było dla Tolkiena terapią po przebytym szoku. W ten sposób próbował pogodzić się ze stratą, a raczej starał się o niej zapomnieć.

W efekcie czego, w latach 40-stych XX wieku powstał Hobbit, który okazał się sukcesem. Później wydawcy zażądali od Tolkiena kontynuacji opowieści ze Śródziemia (Władca Pierścieni) i tak zaczęła tworzyć się historia, którą dzisiaj doskonale znamy.

 

KIM NAPRAWDĘ BYŁ SAMWISE GAMGEE?

Choć Tolkien zarzekał się, że nie znosi alegorii ani różnego rodzaju prób doszukiwania się „co autor miał na myśli”, to w swoich utworach często sięgał po nawiązania. Bez wątpienia zarówno Hobbit jak i Władca Pierścieni, czy Silmarillion to książki dopracowane pod każdym względem. W końcu pisarz na potrzeby swojej sztuki stworzył mitologię, a nawet języki, których odpowiedniki nie występują w realnym świecie.

Sam Gamgee to jeden z najważniejszych bohaterów opowieści o Pierścieniu Mocy. To on towarzyszył Frodo w podróży do Mordoru i wspierał go w chwilach słabości i zwątpienia. Był nawet gotów bezinteresownie nosić pierścień na piersi, gdyby Frodo nie dał sobie rady z udźwignięciem brzemienia. W dodatku Sam miał na tyle czyste serce, by nie dać się omamić sile przeklętego artefaktu.

Postać Sama, którą znamy z Władcy Pierścieni została stworzona na podobieństwo Sampsona Gamgee. W Polsce chyba nie należy do grona szczególnie znanych postaci, ale warto wiedzieć, że Gamgee był chirurgiem. Urodził się we Włoszech, ale pracował w Wielkiej Brytanii.

Znany jest z wynalezienia opatrunku chirurgicznego wykonanego z waty. Stworzył go ze względu na niewystarczającą higienę podczas operacji i wysoką śmiertelność pacjentów. W Birmingham do tej pory tego rodzaju opatrunek nazywa się „Gamgee”.

Podobno Sampson Gamgee miał bardzo podobny charakter do bohatera książek J.R.R. Tolkiena. Chirurg w swojej pracy poświęcał się dla dobra innych, podobnie jak Hobbit Sam.

Na dodatek niektórzy twierdzą, że Tolkien celowo wybrał nazwisko Cotton dla przyszłej żony Hobbita Sama Gamgee (Rose Cotton). W ten sposób zaakcentował związek między opatrunkiem z waty i chirurgiem, który go wynalazł.

 

***

Historia związana z etymologią imienia i nazwiska Sama Gamgee wypłynęła za sprawą pewnego listu. Tolkien otrzymał kiedyś korespondencję od człowieka imieniem Sam Gamgee.

Okazało się, że ktoś jeszcze na świecie miał tak samo na imię i na nazwisko jak jeden z najbardziej znanych bohaterów w historii literatury. Mężczyzna był zachwycony książką Tolkiena, więc chciał się dowiedzieć, dlaczego autor wybrał jego nazwisko dla bohatera powieści.

Jednak w odpowiedzi udzielonej przez Tolkiena najciekawszy był ostatni paragraf, który przeczytacie poniżej.

 

Wiem, że moja książka jest dostępna w większości bibliotek publicznych.  Niestety jest dość droga (gdybyś chciał ją kupić). Jeśli natomiast Ty lub ktoś z Twojej rodziny chciałby się z nią zapoznać, mogę tylko powiedzieć, że będę bardzo szczęśliwy i dumny, jeśli przyjmiesz ode mnie podpisane egzemplarze wszystkich trzech tomów. Będzie to hołd autora dla rodziny Gamgee.

 

***

Powstało już wiele różnych publikacji i artykułów na temat samego Tolkiena jak i jego twórczości. Jest to jasny dowód na to jak ważną postacią dla popkultury był ten skromny brytyjski pisarz, który mimo wielkiej sławy i finansowego sukcesu, pozostał tym samym człowiekiem, jakim był przed napisaniem Władcy Pierścieni.

Tolkien zmarł mając 81 lat. Jego żona Edith odeszła dwa lata wcześniej. Spoczęli we wspólnym grobie. Obok imienia Johna widnieje dopisek BEREN, zaś przy Edith – LUTHIEN. Czarodziej i czarodziejka po dwóch latach rozłąki byli znowu razem, a resztę historii już znacie.

 

ŹRÓDŁA:

Zdjęcie wykorzystane we wpisie pochodzi z serwisu www.flickr.com – fot. Anup Shah (licencja Creative Commons).

Korespondencja Tolkiena i Walta Disneya

Klub Wikingów

Sam Gamgee u Tolkiena (Władca Pierścieni)

Sampson Gamgee – Biografia

Opatrunek Gamgee

Biografia Tolkiena – forum