Stranger Things – easter eggs, o których prawdopodobnie nie wiedzieliście

stranger things
  • 10
  •  
  •  

574 total views, 2 views today

Po czym rozpoznać dobry serial? Oczywiście po tym, że możemy się głęboko utożsamić z bohaterami i razem z nimi przeżywać pewne kwestie. Nie od dzisiaj wiadomo, że ludzie potrzebują przynależności do grupy, nawet takiej, która nie istnieje w rzeczywistości, tylko na ekranie telewizora. I fenomen Stranger Things tylko to potwierdza.

UWAGA NA SPOILERY!

Jeśli znasz i lubisz Stranger Things, to polecam Ci zapoznać się z ciekawostkami z serialu.

  

W ostatnich latach pojawia się coraz więcej seriali. Wróciła moda na długie historie opowiadane na małym ekranie. Coraz wyższe budżety producentów sprawiają, że dzisiaj dobry serial to nic egzotycznego. Jeszcze dziesięć czy piętnaście lat temu ludzie zasiadali przed telewizorami do brazylijskiej telenoweli, a dzisiaj mało kto o nich pamięta. Od zeszłego roku, furorę robi Stranger Things – kolejny serial, który warto obejrzeć.

W ostatnie Halloween pojawił się już drugi sezon. Dopiero wczoraj zacząłem oglądać drugą serię, więc wiem tylko tyle, że serial miał całkiem niezły start. Pierwszy sezon zakończył się w sposób niewymagający kontynuacji – tak, jakby twórcy chcieli dać widzowi wolną rękę na dopowiedzenie reszty albo zabezpieczyć się, na wypadek, gdyby okazało się, że nie ma sensu pisać kontynuacji. Jednak ona powstała i zapowiada się nieźle.

Technicznie Stranger Things nie jest żadnym wybitnym dziełem operatorskim. Zdjęcia są poprawne, przejścia bez fajerwerków – w zasadzie operator tworzył bezpiecznie, bez dodatków, które mogłyby przypadkiem zaszkodzić. Innym słabym aspektem pierwszego sezonu była jednowymiarowość drugoplanowych bohaterów. Mam nadzieję, że w drugim sezonie jest lepiej.

Jednak do Stranger Things przyciąga coś innego. Chodzi o klimat i powrót stylu retro. Widzimy dobry serial  stylizowany na lata 80. Akcja toczy się w sennym miasteczku, w roku 1983. Wielu czterdziestolatków widzi w tym wszystkim odbicie własnego dzieciństwa. Mimo tych wszystkich słodkich ozdobników, serial trzyma w napięciu.

Dzisiaj chciałbym się skupić na jednym z najistotniejszych elementów scenografii i otoczenia, na którym został zbudowany serial. Gra planszowa Dungeons & Dragons, w którą bohaterowie grają w pierwszych minutach odcinka otwierającego, to w znacznym stopniu podstawa scenariusza. Pomyślałem, że poznanie gry D&D pozwoli Wam lepiej zrozumieć zastosowane przez twórców analogie.

Kiedy po raz pierwszy włączyłem Stranger Things, nie wiedziałem o istnieniu Dungeon & Dragons. Patrzyłem na małych chłopców grających dziesięciogodzinną rundę, opowiadając sobie historie z punktu widzenia poszczególnych bohaterów rozgrywki i zastanawiałem się, o co tyle szumu.

Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że do tej pory ponad 20 milionów ludzi zagrało w D&D, a na rozszerzenia i podręczniki do urozmaicenia rozgrywki, wydali łącznie ponad miliard dolarów.

 

NA CZYM POLEGA DUNGEON & DRAGONS?

D&D jest uznawana za prekursora gier RPG oraz całego przemysłu role-playing. Gracze wcielają się w stworzone przez siebie postacie i biorą udział w wyimaginowanych przygodach osadzonych w scenerii fantasy. Powstanie gry przypada na lata 80 – dokładnie 1974 rok – a jej kolejne edycje publikowane są do dzisiaj, choć w zasadzie popularność gier planszowych jest nieporównywalnie słabsza niż komputerowych. Teoretycznie prócz figurek i prostej planszy, do zagrania w D&D nie było potrzebne nic więcej.

Jednak istnieją liczne rozszerzenia, podręczniki i rejestry potworów, które urozmaicają rozgrywkę i sprawiają, że odwleka się moment, kiedy w grze zaczyna wiać nudą. W zasadzie, prawdziwa eksplozja popularności gry przypadła na lata 80 dwudziestego wieku. Oczywiście nie obyło się bez kontrowersji – mówiło się, że gra podprogowo nakłania do samobójstwa. W 1982 roku Patricia Pulling założyła grupę przeciwników D&D, ponieważ twierdziła, że jej syn popełnił samobójstwo w następstwie grania.

 

CO PRZYCIĄGA DEMOGORGONA?

W zasadzie nietrudno było się domyślić, że potwór siejący spustoszenie “Po Drugiej Stronie” to Demogorgon. Bohaterowie sami odkryli analogię między tymi postaciami. Jednak istnieje kilka dodatkowych podobieństw, niewidocznych na pierwszy rzut oka.

Demogorgon pojawia się w D&D, ale ten potwór istniał w kulturze od dawien dawna. Poganie opisywali go jako Księcia Demonów, dwugłowego potwora żyjącego „po drugiej stronie”. Demogorgon posiada dwie osobowości  Aameul i Hethrdiah. Obie głowy mogą niezależnie od siebie kontrolować ciało bestii, ale jednocześnie są ze sobą nierozerwalnie związane.

W Stranger Things jedna z głów symbolizuje samego potwora, zaś druga to Jedenastka. Połączenie między potworem i bohaterką widać w ósmym epizodzie pierwszego sezonu serialu, kiedy dziewczynka pod wpływem mocy potrafi kontrolować ciało Demogorgona.

Podczas oglądania serii wiele razy zastanawiałem się, dlaczego do Hawkins nie zwalili się reporterzy z całego kraju, żeby opisywać te dziwne zdarzenia, albo dlaczego sam Demogorgon nie postanowił przenieść się do Nowego Jorku albo San Francisco, gdzie kumulacja ludzi jest dużo większa. Rozwiązanie nasuwa się samo, kiedy wiemy, że Demogorgon był tam, gdzie Jedenastka. Dziewczyna potwierdza to w szóstym odcinku, gdzie mówi Mike’owi, że to ona jest potworem. Jeśli zastanawialiście się, co przyciąga Demogorgona, to odpowiedź już znacie.

 

BOHATEROWIE STRANGER THINGS BOHATERAMI DUNGEON & DRAGONS 

Wobec powyżej opisanych powiązań, nie mogę pominąć tego, że inni bohaterowie Stranger Things mieli swoich odpowiedników w grze Dungeons & Dragons. Każda kampania zaczyna się od wybrania bohaterów, stworzenia drużyny poszukiwaczy przygód, a każdy jej członek ma określoną specjalność. Widzicie tę analogię?

Fabuła Stranger Things wygląda jak rozgrywka w D&D, a potyczka z Demogorgonem i odkrycie „Drugiej Strony” jest jedną z kampanii opisanych przez Mistrza Gry. Wobec tego, jakie profesje najlepiej pasują do głównych bohaterów serialu?

Will to samotnik/łobuz. Postać, która ma kryminalną przeszłość. Przebywanie ze złymi ludźmi nauczyło go umiejętności wtapiania się w otoczenie i odpowiedniego zachowania w trudnych warunkach. Łobuz potrafi się doskonale ukrywać, czego Will dowiódł znalazłszy się „Po Drugiej Stronie”. Barbara nie zdołała się ukryć przed Demogorgonem, więc padła jego ofiarą.

Mike byłby rycerzem. W D&D paladyn walczy w imieniu dobra i wyższych wartości. Podczas rozgrywki z przyjaciółmi, Mike był Mistrzem Gry, ale jako postać, zdecydowanie pasowałby do niego opis rycerza.

Dustin to przedstawiciel bardów. W licznych recenzjach pisano, że to ulubieniec publiczności. Nic dziwnego, bo każdy bard jest obyty ze słowami, a do tego jest bystry i elokwentny. Dzięki Dustinowi, przyjaciele nie pokłócili się na śmierć i życie w chwilach, kiedy było naprawdę gorąco.

Lucas to typowy wojownik – niezależny, podejrzliwy i dziki. Miał na tyle duże jaja, żeby odłączyć się od grupy i na własną rękę poszukiwać bramy na drugą stronę, choć miał świadomość, że bez Jedenastki będzie mu trudno.

No i wreszcie Jedenastka. Całkiem prawdopodobne, że nigdy nie graliście w D&D, ale i tak poznając tę nietypową dziewczynkę od razu wiedzieliście, że jest czarodziejką. Mógłbym mnożyć przykłady na potwierdzenie tezy, ale to w zasadzie niepotrzebne, bo sami widzieliście.

 

DLACZEGO DEMOGORGON PORWAŁ WILLA?

Szóstego listopada 1983 roku chłopcy rozegrali dziesięciogodzinną kampanię, podczas której Mike był Mistrzem Gry i zwołał armię troglodytów mających walczyć z Księciem Demonów – Demogorgonem. Lucas chciał, żeby Will użył kuli ognia do pokonania demona, zaś Dustin proponował zaklęcie ochronne. Will zdecydował się na atak, ale podczas rzutu kostkami wypadło siedem oczek, a potrzebował trzynaście lub więcej. W ten sposób potwór pokonał Willa, co w niedalekiej przyszłości miało przełożenie na rzeczywistość.

 

DRUGA KAMPANIA W D&D

Kiedy Will wrócił, chłopaki rozegrali kolejną partię D&D, która opowiadała o zagubionym rycerzu, dumnej księżniczce i dziwnych kwiatach w jaskini. W ostatnich scenach odcinka kończącego pierwszą serię widzimy szeryfa Hoppera, do którego pasuje wizerunek rycerza.

Jest zagubiony, a na dodatek wsiada do auta z przedstawicielem rządu. Można by pomyśleć, że z nimi współpracuje albo waha się czy nie kooperować. Księżniczką jest Jedenastka. Jedną z teorii pasującą do tego jest fakt, że była połączona z Demogorgonem. Skoro on był Księciem Demonów, to ona musiała być księżniczką.

Jakim sposobem Hopper dowiedział się, że Jedenastka wciąż żyje? Dlaczego nie wiedzieli o tym jej przyjaciele? Nie wiadomo.

Zaś wątek z dziwnym kwiatem to analogia pasująca do wizerunku potwora, którego szczęki otwierały się jak płatki kwiatu. No i nie zapominajmy o jajku, które Hopper znalazł „Po Drugiej Stronie”, co mogło oznaczać, że na świecie pojawi się potomek bestii.

Cóż, wychodzi na to, że bracia Duffer są wielkimi fanami Dungeons & Dragons i w kolejnych seriach Stranger Things możemy spodziewać się równie ciekawych nawiązań.

Zacząłem już oglądać drugi sezon i wiem, że twórcy czerpali pełnymi garściami z różnych tekstów kultury – w pierwszym odcinku drugiej serii w oczy rzuca się wątek zapożyczony z Batmana Christophera Nolana. Po raz kolejny powiem, że sukces ST niewątpliwie opiera się na tych właśnie barwnych porównaniach i tzw. easter eggs.

Na koniec – serial jest stworzony zarówno dla dorosłych jak i dla młodzieży.

 

ŹRÓDŁA:

Fotografia użyta do wpisu pochodzi ze strony Flickr – fot. Cliff Chambliss

Duck Feed

Movie Pilot

Stranger Things Wiki

Bohaterowie D&D

Demogorgon

Dungeons & Dragons (PL)