Mężczyzna trzyma w ręce książki i przegląda stos książek w księgarni

Gdzie legalnie zdobyć darmowe ebooki i audiobooki?

  • 173
  •  
  •  
  •  


Rosnąca popularność czytników książek spowodowała, że w internecie aż roi się od pirackich wersji różnych utworów literackich. Jeśli nie chcecie ściągać plików z nielegalnych źródeł, to zachęcam do skorzystania z wirtualnych bibliotek, których listę zamieściłem poniżej.

WOLNE LEKTURY

Można powiedzieć, że portal jest biblioteką czynną całą dobę przez siedem dni w tygodniu. W zasobach Wolnych Lektur znajduje się ponad 5500 utworów. Wiele z nich to lektury szkolne zalecane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Są też książki, które przeszły już do domeny publicznej. Jeśli chcecie, możecie ściągać, cytować i przesyłać pliki z książkami uzyskanymi za pośrednictwem tej strony internetowej.

Prócz e-booków znajdziecie tam również audiobooki czytane przez zawodowych lektorów. Wśród czytających jest Danuta Stenka, Andrzej Chyra czy Jan Peszek.

Źródło: wolnelektury.pl

WIKIŹRÓDŁA

Podobnie jak w przypadku Wolnych Lektur serwis z ramienia Wikipedii zbiera w swoich zasobach utwory należące do domeny publicznej oraz te, które udostępniono na zasadach wolnej licencji. Znajdziecie tam mnóstwo różnych materiałów – teksty źródłowe i tłumaczenia, z których można swobodnie korzystać. A no i trzeba dodać, że Wikiźródła to projekt publiczny, do którego każdy może dołączyć. Jeśli chcesz pomóc we wzbogacaniu zasobów kolejnej wielkiej wirtualnej biblioteki – możesz dołączyć do projektu.

Źródło: pl.wikisource.org/wiki/Wikiźródła:Strona_główna

FEDERACJA BIBLIOTEK CYFROWYCH

Dowiedziałem się o tym projekcie dopiero, kiedy zacząłem pisać ten tekst. Nie zdążyłem jeszcze dokładnie sprawdzić jego zasobów, ale już ze wstępnego zapoznania wiem z jak potężnym narzędziem mam do czynienia.

FBC to nie tylko biblioteka książek. Serwis ma na celu gromadzenie, przetwarzanie i udostępnianie w sieci materiałów należących do polskich instytucji nauki i kultury. Wiele bibliotek czy domów kultury w Polsce gromadzi zdigitalizowane dokumenty, które udostępnia za pośrednictwem własnych stron internetowych.

W normalnych warunkach ciężko trafić na zbiory małej biblioteczki na drugim krańcu kraju. Projekt FBC pozwala nam w prosty sposób dotrzeć do najbardziej odległych bibliotek w Polsce za pośrednictwem jednej wyszukiwarki. Zebranie i uszeregowanie danych przypomina w działaniu wyszukiwarkę Google.

Baza Federacji Bibliotek Cyfrowych jest aktualizowana codziennie, dzięki czemu zebrane dane nigdy się nie starzeją. Jeśli ktoś chce, może rozpocząć współpracę podczas rozwijania tego projektu.

Źródło: fbc.pionier.net.pl/

E-PUBLIKACJE NAUKI POLSKIEJ

W tym przypadku mam coś dla studentów i naukowców. Jeśli szukacie specjalistycznej wiedzy, to polecam zajrzeć do E-publikacji Nauki Polskiej. Znajdziecie tu bogaty zbiór wydawnictw naukowych z różnych dziedzin. Wydawcami tych utworów są państwowe uczelnie, instytuty naukowe czy stowarzyszenia, a nawet muzea.

Istnieje spora baza darmowych e-booków – część utworów dostępna jest odpłatnie. Na stronie można znaleźć informację, że zbiory serwisu codziennie się powiększają o kolejne publikacje. Twórcy projektu deklarują, że docelowo w wirtualnej bibliotece ma się znaleźć 8 tysięcy utworów.

Źródło: www.epnp.pl/

LEKTURY – PROJEKT RZĄDOWY

Wiem, że bloga czytają młodzi ludzie, którzy jeszcze mają przed sobą parę lat nauki w różnych szkołach. Rząd uruchomił dla Was pewien projekt (nie wiem który to był rząd, co zresztą nie ma znaczenia). Jeśli nie chce Wam się wychodzić do biblioteki (co jednak polecam, bo warto się czasem przewietrzyć, a potem pooddychać starymi książkami), możecie zajrzeć na tę stronę internetową.

Kiedy chodziłem do szkoły, zdarzało się, że cały rocznik przerabiał te same lektury, a na wyposażeniu biblioteki były trzy albo cztery sztuki. Wtedy trzeba było chodzić po miejskich bibliotekach albo szukać po internecie, co nie było jeszcze takie proste.

Dzisiaj wielu z Was ma czytniki książek, a strony takie jak ta umożliwiają Wam pobranie książki w dowolnym momencie i przeczytanie. Możecie też bazować na streszczeniach i opracowaniach, ale biorąc pod uwagę to, że czytacie tego bloga istnieje szansa, że lubicie też niektóre lektury szkolne. 😉

Projekt się rozwija, więc prócz książek w formie PDF i MOBI znajdziecie także audiobooki. W prawdzie książek w wersji audio jest ledwie 225, ale i tak może znajdziecie akurat to, czego Wam trzeba. W zasobach biblioteki znajduje się łącznie ponad 2000 pozycji. Miłego czytania!

Źródło: lektury.gov.pl/book/263/reader

PROJEKT GUTENBERG

Jeśli chodzi o zagraniczne wirtualne biblioteki, to warto zacząć od Projektu Gutenberg. Inicjatywa została zapoczątkowana przez Michaela Harta w 1971 roku. Hart jest dzisiaj znany jako wynalazca książki elektronicznej. Uznał, że jego życiową misją jest dystrybucja i cyfryzacja książek w formie elektronicznej.

W zasobach Projektu Gutenberg znajduje się aktualnie ponad 58 tysięcy książek. Nie jestem pewien czy znajdziecie tam jakieś polskie tytuły – prawdopodobnie żadnego. Jeśli jednak rozumiecie angielski na tyle, żeby przeczytać książkę, to polecam zajrzeć. Projekt ciągle się rozrasta, więc warto trzymać rękę na pulsie.

Źródło: www.gutenberg.org/wiki/Main_Page

OPEN LIBRARY

Nie wiem czy nie jest to największy zbiór wirtualnych książek. W Open Library znajdziecie ponad milion pozycji. Największą część wirtualnych regałów zajmują książki historyczne, więc zapraszam wszystkich pasjonatów historii. Oczywiście musisz biegle posługiwać się językiem angielskim, żeby w pełni wykorzystać potencjał Open Library. Niemniej jednak warto tam zajrzeć i chociaż poszperać w tytułach. Zdziwisz się jak wiele znanych książek znajduje się w zbiorach.

Źródło: openlibrary.org/

BIBLIOTEKA KONGRESU

Oczywiście i tym razem chodzi o wirtualne wydanie. Jeśli interesują Was Stany Zjednoczone, to możecie eksplorować Amerykę bez wychodzenia z domu. Wystarczy wejść na oficjalną stronę biblioteki Kongresu i zacząć szperać. I tym razem przyda się znajomość języka angielskiego. Wirtualne zasoby biblioteki nie są tak duże jak w przypadku Open Library, ale polecam tę stronę jako punkt wyjścia podczas poszukiwań czegoś, co może dotyczyć USA.

Oczywiście zarówno wirtualna biblioteka Kongresu jak i pozostałe wymienione przeze mnie strony dysponują podobnymi zbiorami. Dzieje się tak dlatego, że wszystkie te projekty zakładają wykorzystanie dzieł zaliczanych do domeny publicznej. Książki można dowolnie rozpowszechniać dopiero, kiedy wygasną prawa majątkowe – 70 lat po śmierci autora.

Obecnie w domenie publicznej znajduje się mnóstwo dzieł (wirtualne biblioteki mogą też korzystać z materiałów udostępnionych na zasadach określonych w różnego rodzaju licencjach). Jednak jeśli szukacie nowości, to wciąż będziecie musieli przejść się do księgarni lub prawdziwej biblioteki.

Niemożliwe jest wirtualne wypożyczanie wszystkich książek, bo to rodzi ryzyko pirackiego wykorzystania. Wszyscy wiedzą, że nie istnieje stuprocentowa pewność, że jeśli ktoś wypożyczy plik pdf, to odda go (najprościej mówiąc, po przeczytaniu musielibyśmy usuwać plik z komputera lub czytnika bez przekazywania go dalej).

Udostępnianie utworów z domeny publicznej nie stanowi żadnego ryzyka naruszenia majątkowych praw autorskich, ponieważ one wygasły.

Jednak dla wielu z Was pobieranie książek z podanych przeze mnie źródeł będzie dobrą opcją. Pewnie macie czytniki, na które można ściągać pliki pdf. Po co robić to z niepewnego źródła, skoro istnieje legalny dostęp do kultury?

Jeśli chcecie przeczytać jakieś klasyki, których jeszcze nie znacie, a musielibyście się przejść do biblioteki, to czas najwyższy skorzystać z wirtualnej wypożyczalni. Tym bardziej, że pogoda pod psem.

Źródła:

Zdjęcie do wpisu pochodzi ze strony pexels.com (licencja CC Zero).

Autor wpisu

Mateusz M. (Autor)

Twórca i redaktor bloga Kultura Masowa. Uwielbia twórczość Edgara Allana Poego i Salvadora Dali. Oprócz czytania książek, rysowania i oglądania filmów, wie co się dzieje na europejskich boiskach piłkarskich.

Zobacz wszystkie wpisy

2 komentarze

  • Wyczerpujący wpis. Myślę, że 2 serwisy mają jakiś sens. Mam na myśli Wolne Lektury (ktore znam juz dlugo)i zachecily mnie tez Lektory – rzadowe.

    Reszty nie chciałoby mi się sprwadzać. Ale poniższy blog jeszcze na pewno odwiedzę!

    pozdrawiam
    K

    • Polecam spojrzeć na Wikiźródła i Federację Bibliotek Cyfrowych – tam też są ciekawe rzeczy. 🙂 Dzięki za miłe słowa odnośnie bloga. Zachęcam do czytania i komentowania kolejnych tekstów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *