klub duchów, znani pisarze

Klub Duchów – niezwykła organizacja zrzeszająca sławne postacie

  •  
  •  
  •  

Przenieśmy się na chwilę do roku 1862. To właśnie wtedy w dżdżystym Londynie kilka znanych postaci powołało do życia Klub Duchów. Charles Dickens i Sir Arthur Conan Doyle połączyli siły, żeby badać zjawiska paranormalne.

Wam też przypomniała się chwytliwa melodia z czołówki Pogromców Duchów? Jeśli tak, to może po przeczytaniu tego tekstu urządzicie seans filmowy i przypomnicie sobie beztroskę późnych lat 80.?

Czym zajmował się Klub Duchów?

Już od 1855 roku studenci Cambridge próbowali badać zjawiska paranormalne. Z biegiem czasu ten temat zamiast gasnąć, zyskiwał na popularności. Szybko okazało się, że prócz szarych obywateli, duchami interesowały się również największe tuzy świata literatury.

Tak jak dzisiaj wierzy się we wróżki i horoskopy (a nawet w UFO), tak w XIX wieku w ludziach silnie zakorzeniona była wiara w zjawiska paranormalne. Podobnie było ze spirytyzmem, który przez kolejne dekady XIX wieku nieustannie się rozwijał i pobudzał wyobraźnię opinii publicznej. Aż trudno się dziwić, że wtedy każdy chciał się zajmować tematem.

Dickens i Doyle byli jednymi z pierwszych członków oficjalnie założonego klubu, którego podstawowym celem było wykrywanie i badanie zjawisk paranormalnych. Pierwszą sprawą, którą klubowicze wzięli na tapet był przypadek braci Devenport.

Rodzeństwo uchodziło za największe media fizyczne wszechczasów. Nie ma się co dziwić, że świat pamięta o nich do dzisiaj, skoro ich zdolnościami zainteresował się sam Sir Arthur Conan Doyle. Jeśli znacie dokładniej jego życiorys, to powinniście wiedzieć, że pisarz poszedł na wojnę ze sławnym iluzjonistą Harrym Houdinim – choć początkowo przecież obaj panowie się przyjaźnili.

Houdini był racjonalistą, z kolei Doyle wierzył w okultyzm i zjawiska nadprzyrodzone. Nietrudno było go wciągnąć w wir seansów spirytystycznych, z kolei iluzjonista wolał twardo stąpać po ziemi. Pisarz zaczął nawet myśleć, że pokazy Houdiniego nie wynikają ze sprytu i zręczności magika, tylko z jego powiązaniami ze światem nadprzyrodzonym.

Pierwszym zadaniem Klubu Duchów było rozwikłanie tajemnicy braci Davenport twierdzących, że mogą się bez trudu komunikować ze światem nadprzyrodzonym. Sir Arthur Conan Doyle zachwycał się ich rzekomym talentem.

Członkowie Klubu badali gabinet duchów braci Davenport. Choć raport z wyników badań nie został ujawniony, to wiemy, że Klub Duchów zakwestionował nadprzyrodzone zdolności Davenportów. Po zakończeniu badań grupa zebrała się wspólnie na dyskusję o spirytyzmie i zjawiskach nadprzyrodzonych. Niedługo później – po śmierci Charlesa Dickensa – klub został rozwiązany.

Ponowne powstanie Klubu Duchów

Dwanaście lat po śmierci Charlesa Dickensa, klub został ponownie powołany do życia. W dniu Wszystkich Świętych w 1882 roku medium Stainton Moses i Alfred Watts uznali, że poprzedni Klub Duchów to tylko fikcja. Obwieścili światu, że prawowitymi twórcami organizacji są właśnie oni.

Dla kontrastu, w tym samym roku powstało Towarzystwo Badań Psychicznych, które w odróżnieniu od Klubu Duchów składało się ze sceptyków i naukowców. Ich celem było znalezienie logicznych wyjaśnień dla wszelkich zjawisk paranormalnych oraz piętnowanie oszustów.

W 1936 roku klub znowu został rozwiązany, z kolei wszelkie pisma dokumentujące pracę członków zdeponowano w British Museum, z zastrzeżeniem, że prace zostaną odtajnione dopiero w 1962 roku.

Przerwa w działalności klubu trwała jedynie 18 miesiecy. Po raz pierwszy w historii klubu członkami mogły zostać również kobiety.

Dalsze losy Klubu Duchów

Historia klubu była długa i zawiła. Organizacja dotrwała czasów, kiedy na tapet weszło UFO i zjawiska z nim związane. Poruszano również temat radiestezji czy kryptozoologii. Klubowicze do dzisiaj spotykają się raz w miesiącu, w celu badania bieżących spraw. Miejscem ich spotkań jest Londyn, a konkretniej Victory Services Club.

Autor wpisu

Mateusz M. (Autor)

Uwielbiam twórczość Edgara Allana Poego i Salvadora Dali. W wolnym czasie czytam książki, oglądam filmy/seriale i rysuję. Najbardziej lubię horrory Stephena Kinga.

Zobacz wszystkie wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *