znani seryjni mordercy

Najsławniejsi psychopaci w historii

  •  
  •  
  •  

Seryjny morderca to człowiek, przed którym nie ma ucieczki. Jeśli weźmie kogoś na celownik, to sytuacja jest w zasadzie bez wyjścia. Oto sylwetki trzech zabójców, którzy stanowią pierwowzór wielu filmowych i książkowych postaci.

Całkiem możliwe, że nie znacie historii tych morderców, jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że widzieliście filmy oparte na ich życiu i popełnionych zbrodniach.

Ed Gein

Kto z Was nie słyszał o Teksańskiej masakrze piłą mechaniczną, Psychozie Alfreda Hitchcocka czy postaci Buffalo Billa z Milczenia owiec? Na kanwie legendy Eda Geina powstały liczne odniesienia w kulturze masowej.

Edward Theodore Gein zwany Rzeźnikiem z Plainfield terroryzował ludność niewielkiego miasta w latach 50. Niestety – podobnie jak wielu innych seryjnych morderców – nigdy nie dosięgnęła go ręka sprawiedliwości.

Udowodniono mu popełnienie zaledwie dwóch morderstw. Jednak policja od początku uważała, że Eddie może mieć na sumieniu znacznie więcej zbrodni. Na farmie mordercy znaleziono liczne trofea będące ludzkimi szczątkami.

W wyniku przeszukania posiadłości Geina, znaleziono cztery czaszki wieńczące słupki łóżka, fotel obity ludzką skórą, miski wykonane z czaszek, pas z ludzkich sutków, a także kompletny strój z ludzkiej skóry.

Mimo dokonania tak makabrycznego odkrycia, wymiar sprawiedliwości miał związane ręce, bo Ed Gein był rabusiem grobów. Zeznał, że w latach 1947-1952 aż 40 razy odwiedził okoliczne cmentarze w celu rozkopania mogił.

Morderca trzymał się na uboczu i żył jak pustelnik. Pracował dorywczo, trzymając się kurczowo rodzinnej farmy. W wolnym czasie zaczytywał się w kultowych magazynach i książkach opowiadających o ludożercach i nazistowskich zbrodniach. Postać Eda Geina to idealny materiał na miejskie legendy.

Richard Ramirez

Morderca terroryzował mieszkańców Los Angeles i San Francisco w latach 1984-1985. Nazywano go Nocnym Prześladowcą ze względu na jego sposób działania, a także niemal bezgłośne poruszanie się, co pomagało mu zaskoczyć ofiarę.

Ramirez nigdy nie wyraził skruchy za popełnione zbrodnie. Do samego końca twierdził, że jego czyny wykraczają poza klasyczne pojmowanie dobra i zła. Twierdził, że jego odmienność jest niezrozumiała dla zwykłych śmiertelników, dlatego nazywa się go potworem.

W przypadku Richarda Ramireza, sąd udowodnił mu wszystkie popełnione przestępstwa. Skazano go za 13 morderstw, 5 prób zabójstwa, 14 włamań i 11 napaści na tle seksualnym. Efektem procesu było ogłoszenie wyroku skazującego Ramireza na karę śmierci w komorze gazowej. Jednak podobnie jak Ed Gein, Nocny Prześladowca nie doczekał wykonania egzekucji.

Warto jeszcze wspomnieć o licznej rzeczy fanów, jaką zgromadził Richard Ramirez. Seryjni mordercy to często charyzmatyczne jednostki mające do opowiedzenia liczne ciekawe historie. Dla wielu ludzi to wystarczy, by zapisać się do fanklubu zwyrodnialca lub, co gorsza, zakochać się w nim.

Ramirez miał jedną zagorzałą fankę, która napisała do niego ponad 70 listów do czasu, kiedy morderca jej się oświadczył i zaproponował ślub. Para pobrała się w więzieniu stanowym San Quentin w Kalifornii. Doreen Lioy przez wiele lat twierdziła, że popełni samobójstwo zaraz po egzekucji męża.

Richard Ramirez zmarł w wyniku niewydolności wątroby. Miał 53 lata i niemal połowę życia spędził w celi śmierci, w więzieniu stanowym San Quentin.

Albert DeSalvo

Kolejny amerykański seryjny morderca, który miał na koncie aż 13 brutalnych gwałtów zakończonych morderstwem. Dusiciel z Bostonu terroryzował miasto w latach 1962-1964. Trzeba przyznać, że szukał ofiar w dość wyrafinowany i finezyjny sposób.

Za każdym razem podawał się za pracownika administracyjnego i wchodził do domów kobiet pod pretekstem drobnej naprawy. Często podszywał się również pod detektywa.

Policja próbowała go ująć na wszelkie możliwe sposoby, ale DeSalvo sam spowodował aresztowanie. 27 października 1964 roku (prawie 10 miesięcy po dokonaniu ostatniej zbrodni), DeSalvo wszedł do mieszkania nowej ofiary, podając się za detektywa. Przywiązał kobietę do łóżka i próbował zgwałcić. Jednak w pewnym momencie po prostu wstał i wyszedł, rzucając w drzwiach krótkie „przepraszam”.

Zszokowana dziewczyna podała dokładny rysopis napastnika, dzięki czemu policja zdołała go ująć.

Sprawa tajemniczych gwałtów

W 1964 roku bostońska policja miała pełne ręce roboty. Do sprawy dusiciela dołączyła tajemnicza seria gwałtów. Zaatakowane kobiety wiedziały tylko, że mężczyzna nosił zielony kombinezon.

DeSalvo został aresztowany pod zarzutem dokonania wielokrotnych gwałtów. Policja sądziła, że ma z głowy przynajmniej jedną ze spraw. Jednak pod wpływem impulsu, DeSalvo wyznał, że jest też Dusicielem z Bostonu. Opisał ze szczegółami zbrodnie, których dokonał i został za nie skazany.

Jednak przez ponad 40 lat nie było całkowitej pewności czy Albert DeSalvo i Dusiciel z Bostonu to ta sama osoba. Brakowało niezbitych dowodów potwierdzających jego winę.

Mimo to, sąd skazał go na dożywocie za każdą popełnioną zbrodnię. DeSalvo został zamordowany w więzieniu krótko przed tym, jak umówił się ze swoim adwokatem. W rozmowie telefonicznej twierdził, że ma coś ważnego do powiedzenia, ale nie zdążył przekazać informacji.

W lipcu 2013 roku policja jeszcze raz wróciła do sprawy. Porównano materiał genetyczny z miejsca zbrodni z ekshumowanymi szczątkami Alberta DeSalvo. Pobrany materiał DNA był zgodny.

Kontrowersje wokół Dusiciela z Bostonu

Do dziś nie milkną echa tej starej sprawy. Istnieją teorie, że prawdziwy morderca nadal może przebywać na wolności. Policja zbadała w 2013 roku tylko powiązanie DeSalvo z jednym z 13 morderstw.

Tymczasem były profiler FBI stwierdził, że za śmierć tych kobiet odpowiadało kilku sprawców, których błędnie uznano za jedną osobę. Dziewczyny pochodziły z różnych warstw społecznych, grup etnicznych, a także były w innym wieku. Tak duże rozbieżności podważają teorię, że morderca był tylko jeden.

Odniesienia w popkulturze

Na kanwie życia Alberta DeSalvo powstało wiele utworów muzycznych i aż trzy filmy biograficzne. Tekst piosenki Midnight Rambler zespołu The Rolling Stones opiera się na historii DeSalvo.

Źródła:

Zdjęcie pochodzi ze strony www.pexels.com – licencja CC Zero.

Autor wpisu

Mateusz M. (Autor)

Uwielbiam twórczość Edgara Allana Poego i Salvadora Dali. W wolnym czasie czytam książki, oglądam filmy/seriale i rysuję. Najbardziej lubię horrory Stephena Kinga.

Zobacz wszystkie wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *